Napęd na przednie koła (FWD) – wady i zalety

Na naszym rynku to najbardziej popularna opcja, silnik umiejscowiony z przodu (zazwyczaj poprzecznie) i napęd na koła przednie. Takie rozwiązanie jest najprostsze i najtańsze. Silnik i skrzynia biegów są umiejscowione z przodu więc ,,dociskają” oś napędową zapewniając dobrą trakcję.

Typowy rozkład mas większości pojazdów FWD to 65% / 35% (przód / tył). Kierowcy często bardzo chwalą trakcję niektórych przednionapędowych diesli – ciężki silnik jeszcze mocniej ,,dociska” koła, znacznie zwiększając siłę uciągu. Jednak ,,nierównomierny” (inny niż 50/50) rozkład masy, może przyczynić się do niezbyt stabilnego prowadzenia w zakrętach. Samochody z mocno ,,dociążonym” przodem miewają tendencję do podsterowności. Dla większości kierowców nie ma to absolutnie znaczenia, bo jeżdżą spokojnie, ale jeśli ktoś lubi dynamiczną jazdę powinien przemyśleć (najlepiej przetestować) inne warianty napędu.

Dlaczego FWD nie nadaję się do ,mocnych aut?

Do niedawna funkcjonował dość klarowny podział – mocne, luksusowe auta miały napęd RWD (lub 4×4), tanie, proste i popularne miały napędzane koła przednie. Jednak wraz ze wzrostem mocy silników i pojawieniem się wielu aut typu ,,HotHatch” pojawił się problem z trakcją. Jak to jest, że auto z napędem na przednie koła będzie miało dużo większą trakcję na śniegu niż samochód tylnonapędowy, a na suchym asfalcie już nie? Jeśli dynamicznie ruszymy, to niezależnie od rodzaju napędu, dociąża się tylna oś. Im lepsze przyspieszenie, tym większe dociążenie tylnej osi i tym samym mniejsze dociążenie osi przedniej (w tym wypadku napędowej) – dlatego pojawiają się problemy z trakcją, szczególnie przy mocnych autach. Jeśli warunki drogowe (np. śnieg) nie umożliwiają dynamicznego startu, to nie ma problemu z ,,odciążaniem” przedniej, napędowej osi, a wciąż korzystamy z ,,dociążenia” przedniej osi przez silnik.

……………………………………………………

Możliwość komentowania jest wyłączona.


Podobne wpisy:

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!