Niemieckie media motoryzacyjne kontra konsument

Ostania „afera” z ADAC uświadomiła wielu kierowcom, że testy niemieckich organizacji nie zawsze muszą być obiektywne. To chyba nikogo nie dziwi, że Niemcy – jako rozsądny naród promują swoje produkty na wszelkie możliwe sposoby…

Jakie marki sprzedają najwięcej aut

Jeśli chodzi o rynek aut osobowych, to firmy niemieckie (czyli również Skoda, Seat) sprzedają w naszym kraju najwięcej aut. Czy dlatego, że te samochody są takie dobre? Czy dlatego, że są najtańsze? Niekoniecznie! Można zaryzykować stwierdzenie, że niemieckie marki sprzedają najwięcej ponieważ są najlepiej promowane – w szerokim rozumieniu tego słowa.

skoda-octavia-20-tdi-test-3

Niemcy – czyli sprytny naród

Oczywiście wysoka pozycja marek typu Skoda czy VW nie jest dziełem przypadku. To efekt wieloletniej pracy wielu koncernów, również mediowych. Jeśli chcemy sprzedawać jakikolwiek produkt na rynku musimy go reklamować, za to trzeba płacić. Czy nie lepiej jest stworzyć (lub przejąć) media w danym kraju tak aby móc dowolnie kreować wizerunek danej marki?

Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest to, że konkurencyjne firmy będą musiał się dzielić z nami zyskiem ze sprzedaży. Jak to możliwe? To proste – chcesz sprzedawać auta w Polsce, musisz kupić reklamę w niemieckich mediach. Czy to nie jest genialne?

Jakie media są własnością firm niemieckich?

Jeśli chodzi o branże motoryzacyjną – wydawcami (lub współwydawcami)  najważniejszych (najbardziej opiniotwórczych) gazet czy portali są firmy niemieckie. Zaczynamy wyliczankę, wymienię tylko najważniejsze tytuły.

  1. Tygodnik Auto Świat – Ringier Axel Springer
  2. Miesięcznik Top Gear – Ringier Axel Springer (zdziwienie ?)
  3. Miesięcznik Auto Motor i Sport – Motor Presse Polska sp. z o.o.  / Motor Presse Stuttart
  4. Tygodnik Motor – Bauer, „najstarszy polski tygodnik motoryzacyjny, ukazujący się od 1952.” – tak samo jest Polski jak Skoda jest Czeska 🙂
  5. Miesięcznik Auto Moto – Bauer
  6. Portal Onet.pl – Ringier Axel Springer
  7. Portal Interia.pl – Bauer
  8. Miesięcznik Motocykl Motor Presse Polska sp. z o.o.  / Motor Presse Stuttart

Obiektywna ocena produktów

Jeśli myślicie, że afera z „naciąganymi” testami w ADAC to jednorazowy wyjątek, to przeanalizujcie treść publikowaną w wyżej wymienionych mediach. Czy znajdą się tam negatywne opinie o niemieckich autach? Ile miejsca jest poświęconego na treść dotyczącą aut z innych krajów?

Wnioski są proste – i chyba nie możemy się dziwić, że media które są kontrolowane przez firmy zza Odry promują takie marki jak VW, Skoda, BMW, Mercedes. Dbają o swój biznes, o swoje miejsca pracy, o swoją emeryturę – przecież to normalne.

Czy inne firmy mają szanse?

Co musi zrobić firma z Japonii, Francji czy Włoch aby sprzedawać auta z Polsce. Jest takie powiedzenie, że kobieta musi być dwa razy lepsza od mężczyzny aby zarobić połowę jego pensji. Jest to stwierdzenie z pewnością przesadzone, ale porównał bym auta spoza Niemiec do „tej” kobiety… Muszą być dużo lepsze i tańsze, aby móc liczyć na sprzedaż w połowie tak dużą jak konkurencyjne auta niemieckie.

Produktowy patriotyzm

Sprawa dotyczy oczywiście naszych zachodnich są sąsiadów – my rzadko „na ślepo” promujemy swoje produkty. Zakończę ten ponury artykuł pewną zabawną (moim zdaniem) historią.

Jechałem Toyotą Avensis z silnikiem diesla przez Niemcy. Autobahn + mocny diesel – czyli jadę szybko, około 180-200 km/h. Zajeżdża mi drogę radiowóz i znakami świetlnymi (i napisem) nakazuje jazdę za nim – rutynowa kontrola. Zjeżdżamy na parking, podchodzi policjant i prosi abym zgasił auto. Odparłem na to, że muszę poczekać 2 minuty w celu schłodzenia turbiny. Policjant uśmiechnął się, i pokazując na Avensisa, rzekł do kolegi z nieukrywaną pogardą:  „dżapanize motoren”. Czasem czytając testy aut nie niemieckich, mam wrażenie, że pisał je właśnie ten policjant…


Podobne wpisy:

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!

  • Addam44

    Oj prawda prawda…:(
    Nad tym losem MOTORu to szczerze ubolewam;(
    Z Niemieckimi autami to jest tak ze we wszystkich Niemieckich statystykach sa na czele czasem tylko ustapia japonskim.Ale….jak sie grzebnie w takich statystykach z USA lub z Albionu(ja innych nie znam)to sytuacja sie zmienia.Czasem diametralnie i niemieckie auta potrafia okupowac ostatnie miejsca.

    Trzeba przyznac ze tak koncerny z innych krajow jak i ich importerzy i media(nie liczne)z nimi wspolpracujace sa w y b i t n i e nie przedsiebiorcze(leniwe??)i bardzo marnie promuja swoje auta.
    Bo jakie mamy pisma czy portale zajmujace sie motoryzacja z innych krajow?
    Ja znam tylko 3;
    -Japan Trends-miesiecznik poswiecony japonczykom(taki sam poswiecony niemieckim tez jes- a jakze:)
    -Autostrada-miesiecznik poswiecony wloszczyznie
    -Francuskie.pl
    W tym ostatni portalu poswieconym autom z nad Sekwany sa cykliczne przeglady prasy motoryzacyjnej;glownie Motoru i AS ,ale nie tylko.A ze sa to przeciez pisma Niemieckie(tak to trzeba nazwac,niestety)to z francuskimi autami”jada”jak na”lysej kobyle”.Czesto nie slusznie.I slusznie na tym portalu bronia Renault i PSA.
    Ale jak kiedys do nich napisalem czy nie mogliby w porozumieniu z importerami,koncernami stworzyc czegos wiekszego,np.miesiecznika i portalu w ktorym by promowali pojazdy z Francji to…cisza.
    A przeciez nie trzeba wiele.Taka Francja to kraj ludny,duzy.Maja swoje pisma branzowe,pewnie odpowiedniki TUV,ADAC,DEKRY czy tym podobne.Mozna by z francuskich pism motoryzacyjnych przedrukowywac(tlumaczone rzecz jasna) ich testy,porownania,statystyki.Z tygodniowym(czy i parotygodniowym) poslizgiem i przy aprobacie producentow i paru groszach od nich i dilerow bylo by to latwe.Koszty takiego przedsiewziecia wcale nie duze,a bylo by to rzucenie swiatla na ich motoryzacje z innej perspektywy niz….niemieca 🙂
    Podobnie z makaronia!!!!A nawet lepiej.Przeciez o wloskich autach mozna w nieskonczonosc!
    A moze nikt do tej pory na to nie wpadl?
    Daje ten pomysl P.Boleslawowi gratis:)

    Pare lat temu tez mialem przygode z niemieckimi mundurowymi,ale z ZOLL.
    Kolo Drezna tez mnie z”haltowali”na autostradzie i na parkingu szukali w aucie…Bog jeden wie co.Ale ich tok myslenia prosty;kombi,facet jedzie sam a w aucie tylko mala torba…Grzebali,szukali w koncu zainteresowalo ich ze w aucie(Fiat Marea)w tylnych drzwiach szyby opuszczaja sie tylko do polowy(gdyby byli bardziej ogarnieci to wiedzieli by ze tak ma wiele aut).Wyciagneli zestaw wkretakow i biora sie za odkrecanie tapicerki.Ale….zaden nie pasowal:)Po paru minutach bezowocnego kombinowania i mruczenia”szajs italieniszer technik”laskawie pozwolili jechac dalej:)

    • Dzięki z obszerny komentarz.

      Podane przez Pana media są „tematyczne” – czyli są wydawane dla konkretnej, stałej grupy fanatyków. Warto zauważyć, że taki AŚ to gazeta (i portal) o wszystkich autach, nie tylko dla fanatyków niemieckiej motoryzacji.

      Osobiście uważam, że nie przebiją się żadne nie pro-niemieckie tytuły jeśli chodzi o branże motoryzacyjną. Niemcy zbyt mocno trzymają rynek w garści, mają wiele tytułów (nie tylko motoryzacyjnych) i działa efekt skali. Rozumiem politykę pozostałych producentów – koncentrują się na zyskach, ograniczając koszty i długofalowe inwestycje, wiedzą, że na naszym rynku nie wygrają lub ew. wygrana będzie nieopłacalna.

      Niemcy działają bardzo perspektywicznie i nie chodzi tylko o sprzedaż aut czy innych produktów – bo nie ukrywajmy – nie jesteśmy dla nich bardzo dużym rynkiem zbytu (np. przy Chinach). Może nie kupujemy dużo, ale mamy piękny kraj „mlekiem i miodem płynący”, kraj z tanią siłą roboczą i jesteśmy sąsiadami. Ile ziemi (np. na Mazurach) jest wykupiona przez naszych zachodnich sąsiadów? Na razie nie bardzo wiadomo – modne są transakcje ,,na słupa” – ale dowiemy się za kilka lat 🙂 – jedno jest pewne Polska jako niepodległy kraj się kurczy… Czy to dobrze, czy źle? To już temat wychodzący poza tematykę tego bloga która ma być związana z motoryzacją, czyli lekka i przyjemna 🙂

      F..ck – znów nie powiało optymizmem, może dlatego, że pogoda jest taka szaro-bura? 🙂

      • Addam44

        AS to gazeta jednak w jakichs 80% o markach niemieckich…:)

        Uwazam ze koszt takiego tytulu o autach Francuskich czy Wloskich(ba-nawet i o jednych i drugich naraz)bylby symboliczny.Symboliczny i dla importerow i producentow.Bo nie ulega watpliwosci ze musialby byc przez nich dotowany.Ale kilkaset aut sprzedanych rocznie wiecej juz by powodowalo rentownosc.I to juz by byla WYGRANA.
        Bo jak pisalem-wiekszosc artykulow bylo by juz gotowych.To przedruki z tamtejszej prasy motoryzacyjnej.Rzecz jasna inwestycja dlugowalowa.
        I taki tytul moglby sie ukazywac nie tylko w Posce ale w calej Europie srodkowej.Ba,i w….Niemczech :)A wtedy jest to juz rynek znaczacy…
        A im wiekszy naklad tym cena jednostkowa spada…

        • Zgadza się – jest tylko jedno założenie, kilka firm z jednego kraju lub kilkanaście firm z wielu krajów musiało by się „dogadać” a to może nie być łatwe.

          To co mi imponuje w Narodzie niemieckim to fakt, że „myślą długookresowo” i ściśle współpracują między sobą – bratobójcza walka na obcym rynku? Nie ma mowy! Współpraca i jeszcze raz współpraca. Np. ile koni mechanicznych mają najmocniejsze, wysokoprężne odmiany Audi A6 i BMW 5 – dokładnie tyle samo – 313 KM – przypadek? Oczywiście, że nie, to po prostu wzajemne „nieprzeszkadzanie” sobie nawzajem, takie przykłady można wymieniać niemal w nieskończoność! Min. dzięki temu Niemcy mają pozycję jaką mają, i obywatele zarabiają tyle ile zarabiają…

          Choć z drugiej strony, samo stworzenie gazety/portalu to łatwizna – ba, nawet nie muszą startować od zera – niech kupią przyspieszenie.pl 🙂

          • Addam44

            Drogo? 🙂

          • Sprawa do dogadania :-). Przecież w kapitalizmie wszytko jest na sprzedaż, kwestia tyko ceny, a precyzyjniej mówiąc – oferty 🙂

  • As

    Ach te niemieckie auta, takie zle, niedobre, tyle z nimi problemow, a ludzie je ciagle kupuja, bo Autoswiaty je polecaja…. Je…cie sie w łeb znawcy motoryzacji z redaktorzyna z tojotki na czele w swoim niepropagandowym artykule.

    • Jaki redaktorzyna z „tojotki” ?! Toyota tak mnie kocha, że nawet nie daje aut do testów :-). Co do aut niemieckich – ten artykuł był (lub może miał być) o mediach motoryzacyjnych kontrolowanych przez firmy z Niemiec – nie o samochodach…

    • Sukuremu

      Koledze polecam czytanie czegoś więcej niż jednego akapitu 🙂
      Ignorancji i DEBILIZMU w najczystszej postaci niestety ciężko się pozbyć 🙁 (żeby była jasność, mówię o P. As).

  • Sukuremu

    Kolejne trafne spostrzeżenie które dla „niezagłębiających się mocniej niż muszą” może być szokiem! I nie jest tak że uważam VAG czy inne wynalazki za kijowe, z definicji, zawsze. Uważam że są mega przereklamowane a otoczka wokół nich jest zbudowana na czymś co już nie istnieje, czyli jakości i niezawodności która kiedyś faktycznie istniała. Kiedyś potrafili zrobić auta nudne, ale i bywały skoki radości i pomysłowości jak Derby, Sirocco. Były też auta niezawodne. Dziś wszystko jest robione na pałę. Nie podoba mi się ich polityka i z tego prostego względu nie kupił bym ich wozu, żeby nie wspierać tego wszystkiego.

  • Krystian

    Również w odniesieniu do tego artykułu pozwolę sobie nie zgodzić się z autorem 🙂 (pewnie zaraz wyjdę na zrzędę albo coś :p) Chciałbym wskazać, że Skoda nie zyskała takiej popularności w Polsce dzięki marketingowi. Skoda po prostu oferuje samochody, które są bardzo dobrze wykonane, z dobrej jakości materiałów (nie liczę Rapida :p) oraz oferuje ogromną ilość miejsca w środku. To właśnie dzięki temu oraz korzystnej cenie zwłaszcza Octavia, zdobyła Polsce taką popularność. Bardzo proszę pokazać mi samochód, który jest lepiej wykonany niż nowa Octavia, oferuje więcej miejsca (z przodu, z tyłu i bagażnik), jest bezpieczniejszy i do tego jest tańszy, albo przynajmniej w tej samej cenie 🙂 Zanim z małżonką zdecydowaliśmy się zakupić nową Octavię testowaliśmy Clio, Megane, Fluence, C4, poprzedniego 308, Ceed’a oraz Golfa. Jeżeli chodzi o miejsce w środku to nie było konkurenta dla Octavii (również jeżeli chodzi o bagażnik). Jeżeli chodzi o wykonanie to Golf troszkę lepszy. C4 naprawdę dobrze wykonane z bardzo dobrych materiałów, ale niestety nie zmieściłem się do niego na tylną kanapę w momencie jak miałem fotel kierowcy ustawiony pod siebie (187 cm, 110 kg). Minusem w Octavii jest brak wolnossących silników, ale nowe TSI (16V zamiast 8V oraz pasek rozrządu zamiast łańcucha) wydają się być dopracowane. Tak więc za takie pieniądze za jaką bierzemy Octavie (Active, pakiet Amazing, tempomat, HHC, wycieraczka tylna oraz koło zapasowe) żaden konkurent nie oferował nam tyle co ona.

    • Wolał bym się nie odnosić do tego typu pytań. Octavia może być ciekawą propozycją, ale spójrzmy na to inaczej. Na naszym (niby niezależnym i polskim) portalu naliczyłem 8 testów octavii (http://przyspieszenie.pl/kategoria/testy/samochody/skoda/) – najwięcej z wszystkich aut, na innych portalach jest podobnie, w gazetach również – czy nie wydaję się Panu, że to może mieć wpływ na to jak postrzegamy Octavie?

      A wie Pan ile dostaliśmy aut na testy od Toyoty, Hondy, Kii, Fiata? Zero! W dużych mediach testy tych aut są, ale globalnie jest ich dużo, dużo mniej – czy to może mieć Pana zdaniem wpływ na sprzedaż?

      • Krystian

        W pewnym stopniu oczywiście, że ma to wpływ na sprzedaż jednakże moim zdaniem nie aż tak duży jak przedstawił to Pan w artykule 🙂 Zapytam może w ten sposób: skoro udostępnianie samochodów na testy, nie tylko do wymienionych czasopism, ale również do niezależnych portali czy innych czasopism, jest przepisem na sukces to czemu wskazane przez Pana marki tego nie robią? Przecież byłaby to prosta droga do zwiększenia sprzedaży. Skoro tak nie robią to wydaje mi się, że za sukces na rynku danego modelu odpowiada coś innego niż reklama. Owszem reklama jest dźwignią handlu jednakże jeżeli samochód jest nieudany to nawet ona tego nie zmieni. Doskonałym przykładem jest Rapid, który jest wszem i wobec reklamowany a mimo tego nie sprzedaje się dobrze. A to dlatego, że jest za drogi w stosunku do tego co oferuje. Octavia z podobnym wyposażeniem i silnikiem jest tylko jakieś 5 – 6 tyś. droższa. Dlatego też uważam, że samochody takie jak Golf czy Octavia mają o wiele więcej zalet niż tylko dobra reklama i nie tylko w tej kwestii górują nad wskazanymi przez Pana markami samochodów (abstrahuje od wyglądu, bo to kwestia gustu). Wyjątkiem chyba jest Fiat, który robi naprawdę dobre samochody (zwłaszcza silniki), ale nie potrafi ich sprzedać 🙂

        • Koncerny mają swoje koncepcje na biznes i nie uważam, że Toyota, Fiat czy Chevrolet mają zły pomysł na promocje – z pewnością wiedzą lepiej ode mnie jak zarabiać duże pieniądze 🙂

          W tym krótkim artykule nie skupiałem się na produktach tylko na mediach motoryzacyjnych. Trudno mi analizować co by było gdyby… Specjaliści od sprzedaży z pewnością bardziej się znają na rozwiązywaniu takich problemów i optymalizowaniem sprzedaży.

          Co do produktów które są tak dobre, że same się obronią – oczywiście, że są! Według mnie (i statystyk sprzedaży), w tej chwili są to auta Toyoty (głownie Auris), które są oferowane na bardzo dobrych warunkach. Nie zaliczył bym do tej grupy, żadnego auta z Niemiec.

          Istotą artykułu jest fakt, że media działające w naszym kraju – czyli czwarta władza jak niektórzy mówią – są w dużej części kontrolowane przez kapitał niemiecki. Tylko tyle. Wielu ludzi zapewne to nie obchodzi, ale moim zdaniem jest to istotne.

        • Krzysiek

          Zapewniam Pana, że inne samochody też mają mnóstwo zalet, ale niestety prasa motoryzacyjna znajdująca się głównie w niemieckich rękach nie pozwala z nimi dotrzeć do masowego odbiorcy kształtując gusta już od młodych lat w kierunku samochodów niemieckich.
          Wielu klientów bazując na „testach” tych pism i na obiegowych opiniach ludzi, którzy nigdy nie mieli samochodu np. francuskiego, nawet stronę salonów tych marek nie popatrzy. A mogliby się bardzo zdziwić…

          • Krystian

            Ja akurat pierwsze kroki skierowałem do salonu Renault, ponieważ wcześniej miałem Renault Lagunę, która nigdy mnie nie zawiodła i oprócz rzeczy eksploatacyjnych nic w niej nie robiłem 🙂 A mimo tego, nie opierając się na testach z gazet ani opiniach innych, wybrałem Octavię 🙂 Po rabatach, o które bardzo ciężko w Renault, Octavia wyszła mniej więcej w cenie Megane. Octavię wybrałem na podstawie jazd testowych i empirycznego badania jakości 🙂 Gdybym miał opierać się na opiniach innych nie mógłbym wziąć silnika TSI :-p

    • Krzysiek

      „nie zmieściłem się do niego na tylną kanapę w momencie jak miałem fotel kierowcy ustawiony pod siebie (187 cm, 110 kg)”

      Często jeździ Pan siedząc sam za sobą? 😉
      Żartuję, może Pan mieć brata bliźniaka, albo coś w tym stylu, ale jestem dziwnie mocno przekonany, że dwóch facetów o takich gabarytach nawet w Octavii nie usiądzie jeden za drugim z poczuciem przestronności.

      • Krystian

        I tu właśnie Pana zdziwię, bo zarówno w Octavii jak i w Rapidzie siedziałem za sobą bardzo komfortowo, a miejsca na nogi miałem więcej niż potrzebowałem 🙂 Prawdą jest, że rzadko jeżdżę sam za sobą, ale akurat w C4 nawet moja żona miała wielkie problemy żeby się zmieścić (175 cm, 58 kg). A ona już może za mną jeździć jak będziemy jechali np z rodzicami czy dziadkami i starszą osobę, która ma problemy z poruszaniem się wypada wpuścić na przedni fotel 🙂

      • Karol

        Poleacam Seata Altea. Duzo miejsca z tylu no i z twoim wzrostem nie bedzie problemu. Podwozilem syna kolegi ktory jest zawodnikiem MMA – chlop jak dab i sam sie zdziwil ile mial miejsca z tylu.Pozdrawiam

      • JA

        A mom zdaniem mają 190-200cm wzrostu najłatwiej sprawdzić przestronność ustawiając foteli kierowcy i siadając z tyłu.
        Octavia III bez problemu, Passat B7 nieco gorzej ale OK, Passat B5 ciut gorzej, mercedes C żadnych szans (5cm na nogi), Kia ceed ciasno, mercedes E ciasno (fotele ergo), fabia ciasno, superb najwięcej miejsca, A8 long jeszcze więcej.

  • BENDIX

    Ostatnio w Poradniku Auto Swiat(nr,marcowy)jest wiekszy artykul o przekretachw Adac.
    Doslownie wstyd!Sam ich czytalem a takie walki!
    Pare lat temu uszkodzili fachmani z Adac opony w Dacii by wywrocila sie na tescie losia!!!
    A na czyje zlecenie to zrobili?Przeciez nie Bmw czy Mercedesa a pewnie Vw i Skody ktorym Dacia skutecznie podbierala klientow.
    Sam Mercedes w silniku 2.2Cdi mial taka mase usterek w 2009r(do 4500miesiecznie!)ze nie nadazal z naprawami gwarancyjnymi!A w rankingu Adac za ten rok byl na wysokim 6tym miejscu!
    Pisza tam otwarcie ze kto Adac posmarowal to jego auta byly w czolowce najmniej awaryjnych.
    teraz wyjasnia sie dlaczego niemieckie auta sa”bezawaryjne”tylko w niemieckich rankingach z w innych-amerykanskich czy brytyjskich sa DALEKO…

    • Iwo

      Kolejny amator.. Dacia nie podbiera klientów VW, Skody czy Mazdy itp, to niższa półka jakościowo. Jeżeli komuś podbiera to używanym z ogłoszenia.

  • dlatego ja zawsze uważam że o jakości danego produktu trzeba przekonać się na własnej skórze a nie opierać się na testach