Co jest z tym naszym paliwem?

Od kilku lat ceny paliw na stacjach benzynowych w Polsce szaleją. Każdy kierowca również wie, że szykują się kolejne podwyżki w związku z wyższą stawką podatku VAT, ale cena to nie jedyny problem.

[nggallery id=349 template=”carousel”]

Ceny, cenami, bo polscy kierowcy przyzwyczaili się, że polskie prawo ma luki, które wykorzystują właściciele stacji benzynowych. Zawyżanie cen podczas sezonu urlopowego, porozumienia między właścicielami stacji benzynowych w mniejszych miastach, gdzie ceny znacząco różnią się od cen w większych miastach – o tym już słyszeliśmy nie raz.

Jest jeszcze jeden problem – jakość. Jakość paliwa w Polsce w porównaniu do innych państw. Ze względu na sprzedaż tzw. chrzczonego paliwa, przeciętny kierowca traci co roku około 1000 zł. Nie chodzi tylko o to, że kupuje właśnie to chrzczone paliwo niskiej jakości, ale przede wszystkim chodzi o naprawy usterek i awarii, które się z tym łączą.

Niska wydajność paliwa to mniejszy problem, tą gorszą sprawą są właśnie awarie: te mniejsze np. wymiana filtra, te większe np. wymiana pompy wtryskowej – koszt nawet do 10 tys. złotych i te duże np. wymiana silnika – nawet do 25 tys. złotych.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że producenci nie chcą serwisować usterek spowodowanych przez jakość paliwa, bo nie przewidywali takich problemów. Każda taka usterka jest traktowana jako zła eksploatacja samochodu i za taką jest winny kierowca, a nie oszuści ze stacji benzynowych. Dlaczego nasi zachodni sąsiedzi nie mają takich problemów z serwisowaniem awarii? Bo nie są powodowane przez oszukane paliwo. Może najwyższy czas, żeby porządnie przyjrzeć się stacjom benzynowym i ich właścicielom. Może czas porządnie załatać te luki w przepisach? W końcu na chrzczonym paliwie nie tracą tylko sami polscy kierowcy, ale budżet państwa również…


Podobne wpisy:

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!