Trzycylindrowe diesle od VW – 1.2 i 1.4 TDI

Trzycylindrowe silniki TDI w teorii miały zapewniać wyjątkowe niskie spalanie oraz oferować przyzwoite osiągi. W praktyce zarówno silnik 1.2 TDI jak i większy 1.4 TDI niezbyt dobrze wywiązują się z tego zadania.

1.2 TDI – najmniejszy z rodziny

Pierwsze modele wyposażone były we wtrysk bezpośredni realizowany przez pompowtryskiwacze – jednostki te charakteryzowały się bardzo niską kulturą pracy oraz sporą awaryjnością. Nowsze wersje z wtryskiem typu Common Rail (1.2 TDI-CR) są pod tym względem znacznie lepsze.

Więcej informacji o silnikach diesla znajdziesz w darmowym poradniku >>>

1.2 TDI eko-silnik od VW

Silnik 1.2 TDIAuta wyposażone w silniki 1.2 TDI mają często bardzo niskie spalanie…katalogowe. W praktyce osiągnięcie spalania rzędu 3-4 litrów jest niezwykle trudne i w praktyce te jednostki często spalają porównywalne ilości paliwa co większe i mocniejsze jednostki (np. 1.6 TDI lub nawet 1.9 TDI) zapewniające znacznie większy komfort jazdy. Czasem specjalne eco-wersje aut ( np. VW Lupo 1.2 TDI 3L – teoretycznie spalający 3l / 100km) wyposażone były w automatyczne skrzynie biegów.

1.4 TDI czyli 1.9 TDI bez jednego cylindra

Trzycylindrowy silnik 1.4 TDI powstał w wyniku ,,obcięcia” jednego cylindra z niezwykle udanej, czterocylindrowej jednostki 1.9 TDI. W porównaniu do ,,silnika matki”, jednostka 1.4 TDI straciła niemal wszystkie zalety pierwowzoru – nie była bezawaryjna, pogorszyła się kultura pracy i osiągi – spalanie pozostało niemal bez zmian.

1.4 TDI nękany przez awarie

Oprócz typowych problemów silników TDI z pompowtryskiwaczami (niska kultura pracy, wrażliwość na jakość paliwa) silnik 1.4 TDI często miewał problemy z chłodzeniem. Konstruktorzy oryginalnego bloku silnika (czterocylindrowe 1.9 TDI) nigdy nie zakładali, że ostatni cylinder zostanie ,,odcięty” i silnik nie jest po prostu do tego przystosowany.Po kilku latach produkcji zaniechano produkcji tej jednostki silnikowej. Nieudany silnik 1.4 TDI został wyparty przez nową (opracowaną ,,od zera”) jednostkę 1.6 TDI.

Więcej informacji o silnikach diesla znajdziesz w darmowym poradniku >>>

1.2 TDI, 1.4 TDI – wady

  • b.niska kultura pracy (hałas i wibrację udało się obniżyć dopiero w najnowszej wersji silnika 1.2 TDI CR)
  • przeciętne spalanie porównywalne z większymi i mocniejszymi silnikami
  • spora awaryjność
  • słabe osiągi

Zalety trzycylindrowych TDI

  • stosunkowo niska cena zakupu (z wyjątkiem nowych eko-wersji, np. Fabia 1.2 TDI Greenline kosztuje więcej niż wersja 1.6 TDI o tej samej mocy)
  • duża podaż samochodów na rynku pojazdów używanych (szczególnie 1.4 TDI które często były używane jako napęd samochodów flotowych)

Negatywne opinie o małych silnikach TDI

Użytkownicy aut z silnikami 1.2 i 1.4 TDI rzadko chwalą te jednostki. W praktyce nie są ani tak ekonomiczne jak obiecuje producent ani tak dynamiczne i bezawaryjne jak większe jednostki 1.6 TDI CR lub nawet 1.9 TDI. Z tego powodu na rynku pojazdów używanych samochody z trzycylindrowymi silnikami TDI nie są tak poszukiwane jak np. wersje 1.9 TDI co przekłada się na stosunkowo niskie ceny zakupu.

Więcej informacji o silnikach diesla znajdziesz w darmowym poradniku >>>

 

Bolesław Ejsmont
Moją pasją są testy nowych samochodów. Szukam wad i zalet testowanych modeli. Obiektywny? Na ile to możliwe! Przeczytaj również mojego eBooka!
  • Anonimowy

    A który silnik spala mniej niż ten z VW Lupo 3L 1.2 TDI, spalanie na trasie 2,7L przy prędkości 80km/h?

  • Anonimowy

    Mam Lupo 3L z 1999, wiec wg autora artykulu z tym gorszym silnikiem. Najnizej udalo mi sie zejsc do 3,2l/100km przy normalnej jezdzie (mieszana miasto10%-trasa kreta i gorzysta zarazem 90%). Przecietnie jest to 3,6-3,8 l/100km (we trzy osoby i z pelnym bagaznikiem, i jezdze na zimowkach caly czas). Wiec w tym artykule nie do konca napisano prawde. Problemow z silnikiem tez absolutnie zadnych nie mialem prawie 200000km przejechane (jesli nikt licznika nie cofnal zanim go kupilem). Wiec gdzie tu awaryjnosc? Nie slyszalem, zeby ktos zszedl do normy 3,8l/100km z silnikiem 1,6 lub 1,9TDI, oczywiscie jadac normalnie, a nie 50km na godzine. Przypuszczam, ze pan Boleslaw piszac artykul nigdy w Lupo 3L nie siedzial, albo testowal calkowicie zajezdzonego. Oczywiscie takim samochodem trzeba nauczyc sie jezdzic. Pierwszy miesiac po kupnie nie moglem zejsc ponizej 4 l/100km. Ale zaczalem probowac i doszedlem do wyzej opisanych rezultatow. Teraz nigdy nie przekraczam 3,8l/100km w zadnych warunkach atmosferycznych i drogowych – sprawdzalem, komputer w moim Lupo nie oszukuje, pokazuje dokladnie takie spalanie jak wystepuje. „Wiec niskie spalanie… katalogowe”, tez nie do konca sie zgadza. Zalezy kto, jak i czym jedzie. Owszem wibracje wystepuja, ale to sa jednostki 3 cylindrowe, wiec wystepuja wieksze drgania, ale nie sa to jakies drastyczne wady. Osobiscie bardzo polecam Lupo z silnikiem 1,2 TDI. (nie wiem nic na temat 1,4 TDI wiec sie nie wypowiadam). Pozdrawiam.

    • http://przyspieszenie.pl/redakcja/boleslaw-ejsmont/ Bolesław Ejsmont

      Dzięki za obszerny komentarz.

      Jak sprawdzić czy SILNIK jest ekonomiczny? 1.2 TDI sprawdziliśmy w następujący sposób, pokonaliśmy identyczną trasę w dwa auta – jedno to Fabia 1.2 TDI Green Line i Suberbem 1.6 TDI. Przy super oszczędnej jeździe Fabia spaliła 3.0 l a Superb 3,5 l /100m (ta sama trasa, to samo tempo jazdy). Wg. mnie – Superb wygrał!

      Wydaję mi się (choć nie mam tego jak przetestować), że realne wartości spalanie np. Fabii 1.6 TDI i 1.2 TDI są niemal identyczne.

      Nie słyszał Pan, że komuś 1.6 TDI spaliło np. 3,8 średnio? A czy te silniki były montowane w Lupo? Nie – są tylko w większych i cięższy autach! Stąd wyższe spalanie.

      Awaryjność: przejechanie 200 tys. km bez awarii to niezły wynik, ale na 1.9 tdi nie robi żadnego wrażenia 2 razy większy przebieg. Choć w przypadku diesli szczególnie ważna jest rozsądna eksploatacja, znam auta z ,,awaryjnymi silnikami” (np. pierwsze 2.0 TDI) które przejechały 250-300 tys. bez żadnych usterek.

      Pozdrawiam,
      Bolek

  • Anonimowy

    Do Pana Bolka też posiadam lupo 3 l i proszę polecić mi samochód na automacie , który pali tylko trochę więcej niż lupo i ma bardzo dobre osiągi nie ma takiego i dlatego już 10 lat posiadam ten samochód i pomimo , że poddany został tuningowi i wyciśnięte jest 100 koni z litra i auto ma 120 koni i przyspieszenie 6,9 sekund do setki czyli tyle co nowe Polo 1,4 tsi 180 koni a różnica w spalaniu jest duża a po za tym ile muszę wydać na to auto , żeby je kupić , a tutaj nie muszę tego robić więc ma te kilkadziesiąt tysięcy zł w kieszeni : ))))) Nie chciałem robić swapa i wsadzać silnika 2.0 tdi 170 km do lupo , ze względu na koszty takiej operacji.

  • Anonimowy

    Ja już piąty rok posiadam polo 1,4TDI (75KM)
    klekocze to niemiłosiernie, trzęsie jak tania pralka na wirowaniu, dynamika jazdy nie istnieje, nagrzewa się bardzo długo (przy mrozach nawet dopiero po 15-20km jazdy) ale na tanie przemieszczanie się poza miastem nadaje się idealnie! – przy prędkościach do 110km/godz spalanie rzadko wykracza poza 4,0l/100km (bak 42l, więc elegancko)

    Generalnie odradzam (zwłaszcza by poruszać się po mieście! ! !), chyba że robisz lata świetlne rocznie na trasie (jak ja), pozdrawiam!

    • Anonimowy

      Muszę się wypowiedzieć co do silnika 1.4TDI bo jak czytam większość artykułów to te jednostki są zalewane negatywnymi opiniami, z czym się nie zgadzam. Przez kilka lat miałem Polo 1.4 TDI (AMF) 75 KM przebieg na liczniku jak kupowałem ponad 200tys. Czytam, że te silniki miały problemy z chłodzeniem, przecież to jakaś bzdura, dlaczego? a no dlatego, że latem nie było mowy o jakimkolwiek przegrzewaniu się jednostki nawet przy bardzo szybkiej jeździe, a zimą nagrzewał się już po przejechaniu 8-10km przy temperaturze około -10*C z prędkością 80km/h więc nie wiem skąd ten zarzut. Po drugie spora awaryjność, ja się pytam czego? bo jakoś w moim nic się nie psuło pomimo 200 tys. km przebiegu o ile był realny. Jedyne co wysiadło to synchronizatory, ale to dotyczy się skrzyni, a nie silnika, więc chciałbym usłyszeć konkretnie co się psuje. No chyba, że autor ma na myśli silniki o pojemności 1399 cm3 bo nie zostało to sprecyzowane, ja oczywiście wypowiadam się o silniku, który miał 1422 cm3. Więc prosiłbym o wyjaśnienie o jakie silniki dokładnie chodzi. A tak na marginesie to silniki 1.6 TDI nie mogły być montowane w Lupo, bo wtedy nawet jeszcze o nich nie myślano, dlatego stworzono 1.2 TDI.

  • Anonimowy

    Od 2006 r jestem wlascicielem fabi 1.4 tdi 69 koni spalanie trasa 4-5lit przy 100 do 140. Teraz dolorzylem power box vtg i jest ustawiona na jakies 94 konie spalanie spadlo najlepszy wynik jaki uzyskalem predkosc do 80 to 3,4 jak dlamie to rewelacja.. pozdrawiam

  • Anonimowy

    Posiadam seata z silnikiem 1,4 tdi już 6 rok, na zegarze nabiłem 110 tys. i póki co zero usterek związanych z silnikiem. Staram się tankować paliwo na markowych stacjach, od czasu do czasu zaleję paliwem typu premium, lub zastosuję dodatek dla diesla. Decydując się na ten samochód rozmawiałem z mechanikiem, właścicielem dużego serwisu samochodowego i nie miał szczególnych uwag co do silnika, odradzał raczej jednostkę 1,4 benzynową.
    Oczywiście kultura pracy – zwłaszcza głośny terkot silnika może być uciążliwy, choć można się przyzwyczaić, nie można też spodziewać się super osiągów, ale do spokojnego przemieszczania się po mieście i okolicy spokojnie wystarcza.
    Tak więc dziwny dla mnie jest to co napisano w tym artykule o awaryjności itd jednostek 1,4 tdi. Znam też kilka osób które mają owy silnik (choć w innych markach samochodów) i również są zadowoleni.
    Pozdrawiam

    • http://przyspieszenie.pl/redakcja/boleslaw-ejsmont/ Bolesław Ejsmont

      Dużo zależy od warunków eksploatacji. Wiele aut z silnikami 1.4 TDI było wykorzystywanych w pojazdach flotowych i tam były bardzo intensywnie eksploatowane i często okazywały się mniej trwałe niż np. 1.9 TDI. Może się okazać, że w ,,normalnej” eksploatacji nie są kłopotliwe, choć zawsze przegrywają z 1.9 TDI – cóż, zbyt wysoko zawieszona poprzeczka :-)

  • Anonimowy

    Jeździłem we firmie Seatem 1.4 TDI PD. Przebieg, proszę bardzo: ~380.000km (trzysta osiemdziesiąt tysięcy kilometrów). Nie był co prawda w idealnym stanie, ale jeździł. To, co przeczytałem w powyższym artykule o awaryjności tych silników, to jakaś pomyłka.

    Owszem, spalanie nie było małe, nigdy nie liczyłem, raz tylko mój kolega – po mieście na krótkich dystansach w okolicy 7l/100km. Głośny był jak i pozostałe TDI PD, z racji przebiegu zużywał olej.