Test: Toyota Auris 1.6 Valvematic (132 KM)

Po niedawnym faceliftingu Toyota Auris prezentuję się znacznie nowocześniej. Oprócz modyfikacji wyglądu samochodu, zmieniono paletę dostępnych wersji silnikowych oraz obniżono cenę samochodu. Przetestowaliśmy popularny model 1.6 Valvematic w optymalnej wersji wyposażeniowej ,,2010″

Mocniej zarysowane reflektory, masywniejsze zderzaki nadają Aurisowi bardziej dynamicznego wyglądu. O tej Toyocie nie można powiedzieć, że ma nudny wygląd. W wyposażeniu seryjnym testowej wersji znajdowały się 16 calowe felgi aluminiowe dobrze współgrające z nowoczesnym wyglądem Aurisa.

Auris – nowoczesne i przyjazne wnętrze

Na tle konkurencyjnego VW Golfa, wnętrze Aurisa po liftingu wygląda jak z samochodu przyszłości.

Zwraca uwagę nietypowo umiejscowiona dźwignia zmiany biegów, rozwiązanie takie spodoba się kierowcom którzy nieustannie trzymają obie ręce na kierownicy. Wówczas zmiana biegów jest prosta i szybka. Jednak dla kierowców lubiących używać podłokietnika, takie umiejscowienie lewarka zmiany biegów jest bardzo nienaturalne i niewygodne.

Wnętrze Aurisa oferuje sporo przestrzeni dla kierowcy i pasażerów. Wysokim kierowcom może przeszkadzać stosunkowo nisko poprowadzona krawędź dachu, znacznie ograniczająca widok na drogę ( np. na górne światła ). Aby zobaczyć, czy czasem nie ma już zielonego trzeba się ,,wychylić” znad kierownicy. Częsta wada aut japońskich…

Fotele dla wszystkich pasażerów są wygodne, jednak dla kierowcy przydał by się fotel z lepszym trzymaniem bocznym, szczególnie, że w miarę sztywne zawieszenie zachęca do dynamicznej jazdy w zakrętach. Unikalną cechą Aurisa jest płaska podłoga między pierwszym a drugim rzędem siedzeń. Takie rozwiązanie zwiększa komfort osób podróżujących z tyłu oraz umożliwia łatwiejszy dostęp do wnętrza.

Super wyposażenie

Często w samochodach z Japonii standardowe wyposażenie jest dość bogate, Auris nie jest wyjątkiem. Toyota przygotowała specjalną wersję – 2010 – bardzo dobrze wyposażoną i miarę tanią. Standardowe wyposażenie Aurisa 2010 obejmuje min;

  • 7 poduszek powietrznych
  • 16″ felgi aluminiowe
  • elektrycznie sterowane szyby, lusterka, komputer pokładowy
  • Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja. Klimatyzacja działa naprawdę dobrze, dodatkową zaletą jest automatyczne sterowanie obiegiem powietrza. Np. w korku klimatyzacja sama zamyka obieg powietrza ( aby do środka nie dostawały się spaliny ) , w momencie ruszenia obieg się otwiera.
  • Radioodtwarzacz z portem USB ( 6 głośników )
  • Skórzana wielofunkcyjna kierownica ( sterowanie radiem, komputerem pokładowym
  • Czujniki parkowania

Do pełni szczęścia brakuje tylko ESP (u Toyoty VSC) – szkoda, że wymaga dopłaty 2000 PLN (VSC + TRC)

Auris 1.6 w tej wersji wyposażeniowej kosztuje 66 tys. pln – to super oferta, szczególnie, że ciesząca się dużym prestiżem Toyota do tanich marek nigdy nie należała.

Toyota Auris 1.6 – 132 KM – test drogowy

To najnowsza konstrukcja Toyoty występująca również w większym modelu – Avensis. Teoretycznie 132 KM w ważącym niecałe 1300 kg kompakcie powinno dostarczać sporo frajdy podczas jazdy. Rzut okiem w dane katalogowe – przyspieszenie 0-100 km/h – 10 sekund – nie jest źle…. na papierze.

W praktyce jeśli silnik nie przekroczy 4000 obr./m auto przyspiesza bardzo, bardzo słabo. Maksymalny moment obrotowy wynoszący zaledwie 160 Nm jest osiągany dopiero przy 4400 obr./m! Dla porównania zaledwie 105 konny 1.2 TSI od VW posiada moment obrotowy aż 175 Nm dostępny w zakresie 1550 – 4100 obr./m! Efektem jest bardzo mała elastyczność silnika 1.6 Valvematic.

Na wolnych obrotach jednostka testowego Aurisa pracuje cicho i bezwibracyjnie, w miarę wkręcania się na obroty 1.6 Valvematic wydaję z siebie przyjemny, sportowy gwizd.  Silnik zachęca go korzystania z wysokich obrotów, zarówno mocą która się dynamicznie nasila po przekroczeniu 4500 obr/m jak i sportowym odgłosem pracy silnika.

W wyposażeniu seryjnym znajduję się wskaźnik zmiany biegów informujący kierowcę o optymalnym momencie zmiany biegu na wyższy lub niższy. Postępując z zaleceniami komputera jechałem na 6 biegu z prędkością ok 80 km/h. Silnik pracował wówczas z prędkością 2 tys. obr./m – cicho i spokojnie. Rzeczywiście przy takiej jeździe auto bez problemu osiąga spalanie deklarowane przez producenta ( 5,4 l /100km – trasa ). Jeśli jednak chcemy wykonać manewr wyprzedzania musimy zredukować przełożenie. Zmieniamy bieg z 6 na 5? 4? – nie – na trójkę! Dopiero wtedy możemy liczyć na dynamiczne przyspieszanie!

Niewątpliwą zaletą Aurisa 1.6 jest stosunkowo niskie zużycie, wynoszące średnio 7 l / 100 km. Przy spokojnej jeździe w tracie można bez problemu osiągnąć deklarowaną przez producenta wartość. Można również zakładać, że napędzany łańcuchem rozrządu silnik 1.6 Valvematic będzię również trwały i w miarę bezobsługowy.

Zalety Aurisa 1.6 2010

  • Atrakcyjny wygląd
  • Komfortowe i ładne wnętrze
  • Bogate wyposażenie
  • Cichy,trwały i odporny silnik ( brak wrażliwego turbodoładowania )
  • Precyzyjnie działająca skrzynia biegów
  • Stosunkowo niska cena zakupu
  • Możliwość zakupu wersji ciężarowej ( 4 osobowej – dopłata 1800 PLN )

Wady:

  • Słaba widoczność z przodu ( dla wysokich kierowców )
  • Mało elastyczny silnik
  • Przeglądy co 15 tys. km ( w dzisiejszych czasach standardem jest raczej 30 tys. km )
  • Brak seryjnego ESP

Podsumowanie testu

Toyota Auris 2010 to dobra propozycja dla kierowców poszukującego praktycznego, wygodnego kompaktu do spokojnej jazdy. Za stosunkowo niską cenę otrzymujemy kompletnie wyposażone auto, z trwałym, cichym silnikiem.

Auris również spodoba się kierowcom lubiącym dynamicznie jeździć na maksymalnych obrotach silnika. Optymalnie zestopniowana skrzynia biegów i rasowy dźwięk silnika potrafią dostarczyć sporo frajdy przy pełnym wykorzystaniu potencjału jednostki.

Dlaczego warto kupić Toyotę Auris?

Dlaczego warto kupić inny samochód ?

  • Auris posiada atrakcyjny wygląd zewnętrzny oraz nowoczesne bogato wyposażone wnętrze
  • Wolnossący silnik benzynowy jest dość ekonomiczny, trudno również go popsuć przez niewłaściwą eksploatację
  • Niska cena zakupu jak na kompakt o takim wyposażeniu i osiągach
  • Auris podobnie jak inne modele Toyoty stosunkowo mało traci na wartości ( szczególnie w porównaniu do firm Włoskich lub Francuskich )
  • dokładając 4000 pln możemy kupić VW Golfa 1.4 TSI Comfortline z dynamiczniejszym i bardziej elastycznym silnikiem
  • Osoby bardzo dużo jeżdżące z pewnością docenię Aurisa z silnikami 1.4 D4D lub 2.0 D4D. Co prawda Toyota na silnik 1.6 dała dodatkowy upust ( w wersji 2010 ), dlatego diesle nie zawsze się opłacają – trzeba naprawdę dużo jeździć. Dopłata do 90 konnego 1.4 D4D – 9 tys PLN, a do 126 konnego 2.0 D4D aż 17 500 PLN!
Toyota Auris 1.6 Valvematic 2010 – dane techniczne
Silnik – pojemność / typ / cylindry / zawory 1598 cm3 / benz. /  R4 / 16
Moc maksymalna (kW/KM/obr./min) 97 / 132 / 6400
Maks. mom. obrotowy (Nm/obr./min) 160 / 4400
Prędkość maksymalna 195
Skrzynia biegów/napęd na koła man.6 / przednie
Przyspieszenie 0-100 km/h 10 s
Średnie zużycie paliwa ( katalogowe ) 6,5 l / 100km
Pojemność bagażnika 354
Masa własna / ładowność; 1245 kg / 505 kg
Cena katalogowa (wersja 2010) 66 000 PLN
Wyposażenie testowego medelu:
  • 7 poduszek powietrznych
  • 16″ felgi aluminiowe
  • elektrycznie sterowane szyby, lusterka, komputer pokładowy
  • Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja. Klimatyzacja działa naprawdę dobrze, dodatkową zaletą jest automatyczne sterowanie obiegiem powietrza. Np. w korku klimatyzacja sama zamyka obieg powietrza ( aby do środka nie dostawały się spaliny ) , w momencie ruszenia obieg się otwiera.
  • Radioodtwarzacz z portem USB ( 6 głośników )
  • Skórzana wielofunkcyjna kierownica ( sterowanie radiem, komputerem pokładowym
  • Czujniki parkowania

 

175/1550-4100

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!

  • Michu

    „W praktyce jeśli silnik nie przekroczy 4000 obr./m auto przyspiesza bardzo, bardzo słabo. Maksymalny moment obrotowy wynoszący zaledwie 160 Nm jest osiągany dopiero przy 4400 obr./m!” – proszę pokazać mi drugi aktualnie produkowany silnik 1.6 bez turbo, który ma wyższy moment obrotowy. Ogólnie nie znam żadnej jednostki 16-zaworowej 1.6, która by miała max moment poniżej 4000 obrotów – te typy tak mają.
    Sam jeżdżę Scenikiem 1.6 8V z 1998 roku – żeby nie było, że mam Toyotę 🙂
    Pozdrawiam!

    • BE

      Ma Pan racje, 16 zaworowe wolnossące silniki osiągają maksymalny moment obrotowy wysoko…OK. Jednak dla mnie moc 132 KM tylko pozornie oddaje dynamikę Aurisa. Np. 8-zaworowy silnik VW 1.6 MPI o mocy 102 KM osiąga max. mom. obr. 148 Nm@3800, więc w praktyce – tak do 4 tys. obr./m zapewniał by podobne osiągi.

      Nie mogę tłumaczyć producentów – ,,ten typ tak ma” – to niech zrobią tak żeby tak nie miał! Jeszcze 15 lat temu nikt się nie dziwił, że 200 konne samochody realnie paliły realnie ok 15 l / 100 km – mówiło się wtedy – ma moc to musi palić, ten typ tak ma – nie prawda! Współczesne nowoczesne jednostki o mocy 200 KM spokojnie mieszczą się w 10 l /100km – jednak można!

      Pozdrawiam,
      BE

  • xexos

    A ja teraz z innej beczki, pisze się ze po liftingu autko wygląda dużeo lepiej… Ale moim zdaniem przed liftem, czy po lifcie i tak auris jest brzydszy od swojego poprzednika z zewnątrz, chodzi mi tu o corolle hatchback E12 która była produkowana od 2002 roku aż do nadejścia aurisa… Ale to tylko moja opinia.
    Pozdrawiam.

  • Adam

    Ja mysle ze cos za cos.W zamian za mniejsza elastycznosc wynikajaca a niskiego momentu obr,mamy trwalosc i bezobslugowosc.Z silnikiem turbo wiadomo jak jest.Za pare lat silniki tfsi grupy VW beda w autach uzywanych opisywane jako”specjalnej troski”ze wzgledu na stan turbiny,kompresora etc,a w toyocie nie,bo tych czesci tu nie ma.I dobrze ze autor o tym cokolwiek wspomina bo w wiekszosci podobnych testow sa tylko achy nad zaletami silnikow turbo a po latach…placz uzytkownikow.

  • jacek

    witajcie na blogu.Przeczytalem ten krotki test Toyoty i powiem tak,nie podoba mi sie stwierdzenie ze samochod ma niski moment obrotowy,to nie prawda 160 Nm z 1.6 jest wysokim momentem obrotowym,nie mozna tylko dawac porownania / jak zrobil to autor ze silnik TFSI ma tyle a tyle,owszem ma ale to silnik TURBO NIE MIESZAJMY POJEC,prosze porownac sprawdzic dane techniczne dzisiejszych silnikow atmosferycznych zadko ktory ma 160Nm,z wyjatkiem Kia 1.6 GDI ktora ma 135 kM i165 Nm,silnik ten jest w nowym sportage i hundai ix35 i radzi sobie swietnie z autem o msie 1350kG,a przeciez to duze SUV-y.Zgadzam sie z moim przedmowca,ze cas pokaze czy Turbo w ogole jest dobrym rozwiazaniem czy nie ,na razie zycie pokazuje ze nie do konca,dawne diesle byly nie da zajechania,kiedy zaczeto wprowadzac turbo zaczely sie problemy,z trwaloscia,serwisowaniem /koszty wysokie/ do tego doszedl filtr DPF zmora wszystkich kierowcow nowoczesnych diesli,duzo sie mowi i pisze ze dzisiejsze diesle sa duzo mnie trwale niz dawniej i duzo drozsze w ekspolatacji,podobny los moze spotkac turbo benzyne,problemy z turbinami,swietnie napisal Adam samochody specjalnej troski,tak moze byc,co do zuzycia ,owszem dzisiejsze turbo benzyny pala znacznie mnie,wszyscy wiemy dlaczego,technika idzie naprzod poza tym wymogi eko,ja zachwycam sie osiagnieciami technicznymi ale rozsadek nakazuje mi kupowac nowoczesne auta ale bez turbiny.pozdrawiam wszystkich

  • jacek

    witajcie na blogu.Przeczytalem ten krotki test Toyoty i powiem tak,nie podoba mi sie stwierdzenie ze samochod ma niski moment obrotowy,to nie prawda 160 Nm z 1.6 jest wysokim momentem obrotowym,nie mozna tylko dawac porownania / jak zrobil to autor ze silnik TFSI ma tyle a tyle,owszem ma ale to silnik TURBO NIE MIESZAJMY POJEC,prosze porownac sprawdzic dane techniczne dzisiejszych silnikow atmosferycznych rzadko ktory ma 160Nm,z wyjatkiem Kia 1.6 GDI ktora ma 135 kM i165 Nm,silnik ten jest w nowym sportage i hundai ix35,notabene najmocniejszy silnik w europie i radzi sobie swietnie z autem o masie 1350kG,a przeciez to duze SUV-y.Zgadzam sie z moim przedmowca,ze czas pokaze czy Turbo w ogole jest dobrym rozwiazaniem czy nie ,na razie zycie pokazuje ze nie do konca,dawne diesle byly nie do zajechania,kiedy zaczeto wprowadzac turbo zaczely sie problemy,z trwaloscia,serwisowaniem /koszty wysokie/ do tego doszedl filtr DPF zmora wszystkich kierowcow nowoczesnych diesli,duzo sie mowi i pisze ze dzisiejsze diesle sa duzo mnie trwale niz dawniej i duzo drozsze w ekspolatacji,podobny los moze spotkac turbo benzyne,problemy z turbinami,swietnie napisal Adam samochody specjalnej troski,tak moze byc,co do zuzycia ,owszem dzisiejsze turbo benzyny pala znacznie mnie,wszyscy wiemy dlaczego,technika idzie naprzod poza tym wymogi eko,ja zachwycam sie osiagnieciami technicznymi ale rozsadek nakazuje mi kupowac nowoczesne auta ale bez turbiny.pozdrawiam wszystkich

    • KFIAT

      Czytam te komentarze i nie mogę się na dziwić, że niby turbo jest złe, ,,czas pokaże” mówicie – wiecie co pokaże? WSZYSTKIE auta będą miały turbo – a przynajmniej wszystkie porządne – wiecie może ile obecnie produkowanych modeli BMW ma turbo? WSZYSTKIE! Ale oczywiście BMW nie wie jak robić silniki, a polaczki co zaczynali przygodę z autami od fiata 126p, 125, poloneza, wiedzą wszystko o silnikach!

      Hit 🙂

  • piotr

    Co do rozsądnych rozwiązań………komunikacja miejska ….. najmocniejszy silnik Aurisa nie spełnia wymagań topowego silnika w marce znanej z produkcji dobrych silników benzynowych. Po wieloletnim użytkowaniu poprzedniczki….1,6VVTi 110KM i j.t. Auris 1,6 132km obecnego modelu to wytwór fantazji lub marketingu(pseudo ekologia…a przeglądy co 15 tyś….coś o szkodliwości zużytych olejów zapomniano).Wykończenie poniżej oczekiwań….twarde plastyki. Szkoda że prawdziwe emocje będę musiał szukać w innej marce……mam czas do maja więc zaczynam szukać… Żeby nie być monotematyczny…Auris… super auto dla osoby bez wymagań co do dynamiki i przekładających świetny serwis ponad wszystko…..

  • Picio

    A w Twojej poprzedniej Corolli 1.6VVT-i 110KM miałeś takie prawdziwe emocje ? Z tego co wyczytałem Twoja była do setki ma 10.2sek czyli deko gorzej od Aurisa (10s) a jest od niego grubo ponad 100kg lżejsza. Spalanie też na tym samym poziomie. Także cudów nie ma. Proponuję Fiata Bravo T-Jest 1.4. Do setki 9.5s. Proponuję sobie również usiąść w takim fiacie z tyłu i porównać ilość miejsca i wygodę w Aurisie i Bravo. Ja tak zrobiłem i szybko Fiata sobie odpuściłem. Można również zanabyć gwiżdżące TSi 😉

    • Zenek

      Panowie, czy auto przyspiesza do setki w 10 czy 10,2 ( a nawet 9 czy 11 s) to nie ma żadnego znaczenia, nie jeden kierowca nie zauważy żadnej różnicy pomiędzy 9 a 10s. Duża, odczuwalna różnica jest tylko przy próbach elastyczności – tutaj przewaga silników turbo jest bardzo duża!

  • piotruś

    Mam Corollę z 96r., model moim zdaniem najładniejszy z dotychczasowych compaktów Toyoty. Przez chwilę były fascynacje Mazdą, Mitsubishi. Jednak następnym pojazdem będzie najprawdopodobniej Auris model 2010r. (gdzieś tam w zakamarkach podświadomości tłucze się jeszcze Impreza). Natomiast jeszcze słowo do Piotra. Dwa dni wstecz bardzo podobny tobie człowieczek szukał emocji w nowym zakupie -mocno wypasionej bemce. Doprawdy mocno szukał emocji, skoro jechał tymże cudem obrócony o 180 stopni -drzwiami pasażerów do przodu. Emocje oczywiście wielkie, zaś efekt: nie żyją jego pasażerowie- dziewczyna i kilkumiesięczne dziecko oraz kierowca nadjeżdżającego z naprzeciwka samochodu – tylko, że on nie szukał emocji, chciał dojechać do domu.
    Może jednak Auris wystarczy.

  • Picio

    Piotruś
    Wiem że piszesz do Piotra a nie do Pcio czyli do mnie. Ale z mocy należy umiejetnie korzystać. Jak Ci jej zabraknie przy wyprzedzaniu lub jakiejś krytycznej chwili, będzie można winić auto że nie zbierało się jak trzeba. Jeśli masz na uwadze Auris i ma to być benzyna, naprawdę nie wchodź w silnik 1,33 101KM. Ja mam 1,6 132KM i lubi on wysokie obroty aby poczuc dynamikę. To będzie miało również wpływ na Twoje bezpieczeństwo w przyszłości. W tej chwili jestem trochę ogłupiały bo to moja pierwsza etylina i moment od dołu obrotów troche mnie zaskakuje na niekorzyść. Jednak jak się wkręci wyżej jest ciekawie. Muszę nauczyć się tym jeździć i zmienić nawyki. W obecnej chwili nie chce pozwalać sobie na przeciążanie silnika bo na liczniku jest 760km, więc na palcach dwóch dłoni moge policzyc ile razy doszedłem do max 5500 obr. Tak jak Ty zamierzasz ja mam od 2 tygodni model 2010. Autko jest wspaniałe. Jak przesiadłem się z mojego poprzedniego Volvo V40 1.9D (2001 rok) pierwsze odczucie to: ale dużo miejsca a z zewnątrz nie robi takiego wrażenia. Także polecam. Auto bardzo wygodne i ciche. Przy wkręcaniu na obroty słychac piękny sportowy dźwięk silnika. Opcja Auris 2010 jest naprawdę jak dla mnie bogata. Byłe we Fiacie bo chciałem Bravo 1,4 T-Jet. ze względu na dynamiczniejszy motor, który od dołu bierze ja Diesel. Wbrew pozorom wyglądu zewnętrznego w środku jakaś ciasnota i wrażenie tandetności w porównaniu z Toyotą. Usiałem z tyłu po wcześniejszym wyregulowaniu siedziska pod siebie na miejscu kierowcy – z tyłu już haczyłem nogami o siedzenie kierowcy. Pozatym cholernie niewygodne siedzisko z tyłu. W Toyocie nie ma tego uciążliwego efektu. Odczuwalnie jest więcej miejsca w japońcu uwzględniając też wygodę pasażerów z tyłu. Spalanie: czytałem że właścicielom T-Jeta bardzo trudno zmieścić się w 10L/100km. Moja Auris spaliła mi na pierwszym baku 9L/100km co też nie do końca mnie satysfakcjonuje. Niektórzy mówią że po kilku tysiącach spalanie zejdzie o conajmniej litr, gdy motor się ułoży. Po moich poprzednich Dieslach jestem przyzwyczajony do ilości 6,5L/100km, więc trochę sie krzywię. Co będzie z małymi pojemnościami z doładowaniem w benzynie okaże się za 6 lat, ale z tego co się domyślam to motory na niewielkie przebiegi i szrot. VVT-i dual to sprawdzona konstrukcja i jak ktoś mówi wiertarka to odbieram to jako komplement wiedząc że to będzie jeździć, jeździć i jeździć. Jeśli ktoś ma odmienne zdanie chetnie poczytam.
    Pozdrawiam właścicieli wiertarek jak i szybkich doładowanych jednostek 😉

  • Picio

    Piszę 5 dni później. Na drugim baku mam już spalanie 8,47L/100km. Mam nadzieję że jeszcze o litr spadnie. Na liczniku mam 850 km. bardzo dobrze mi się tym wozidłem sunie. Ostatnio wpisałem sobie hasło na You Tube dla porównania: „TSI problem”, a potem „VVT-i problem”. Na VVT-i może kilka tematów wyskoczyło, a zobaczcie sobie ile po wpisaniu TSi… To daje do myślenia. Coś mi się wydaje że ten downsizeing to jedna wielka ściema aby zaoszczędzić na ilości materiałów. Powiem tak: niech mnie kasują na trasie te turbo benzyny, ja je wykasuję jak będą z rodzinami stały na poboczu kiedy sobie pojadą na wakacje 🙂

  • brachu

    barachlo zlom badziewie

  • Picio

    Ale co barachło ? TSi ? hehe

  • addam44

    I prawda.Nawet tu czytajac testy to wychodzi ze ta wolnossaca Auris pali tyle co podobne Tsi.I komu potrzebne to turbo?Ekologom?Tez nie-producentom!Po 2latkach leci kasa na czesciach:)

  • Picio

    Pisze pod koniec roku. Auto spala 7,5L/100km na 98 verva. Przez 10 miesięcy użytkowania nie przepaliła się nawet żaróweczka. Auto chodzi jak szwajcarski zegarek. Nakulałem już 16 tysiecy km. Oby tak dalej. A i jak trzeba Passata 130KM TDi porobię. Raz taki jeden dostał w sprincie od 40-140km/h na kilka dobrych długości samochodu. Ale gość był wściekły. Pewnie myślał że jak ma PAssata to jest panisko hehe. Pozdrawiam

    • piotruś

      Całkiem przyjemnie czyta się Twoje relacje, podoba mi się. Hej

  • Anonim

    Hejki
    To znowu ja. Dobijam powoli do 30 tys. przebiegu. Eksploatuje już Aurisa prawie od półtora roku. Coś jest chyba nie tak, bo nie chce mi się nawet żarówka popsuć. Czy wszystkie Toyoty tak mają 😉 ???

    • addam44

      Hej!Wpisuj tu moze raz na miesiac swoja exploatacje Aurisa.I to dokladniej.Np.spalanie w trasie,w miescie itd.
      Pzdr.

  • Picio

    Hejki
    To znowu ja. Po roku i ośmiu miesiącach użytkowania jest pierwsza awaria. Przepaliła mi się zarówka stopu 🙂 Na liczniku 42 tys. km. Autko działa bez zastrzeżeń. 5 tysięcy wakacyjnej trasy w tym dużo po górach gdzie kręciło się do 6500obr/min to dla Aurisa pestka. Prędkości między 110-140 ze wskazaniem na 130km/h ze średnim spalaniem z wypadu 6,8L/100km. Super wygodne autko w długich podróżach (3 osoby i bagaż). Klimatyzacja bardzo dobrze schładza kabinę w chorwackich upałach. Obecnie więcej stoi przed domem niż w ruchu. Na znak protestu odstawiłem na 1,5 roku ze względu na cwaniackie lobby paliwowe i chciwy nie’rząd’. Tylko niedzielne wypady.

    • Magi

      Dobry pomysł z tym odstawieniem auta, jednak niestety nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić – ale koncepcja dobra 🙂

  • Picio

    Ja nie mam lekko. W jedną stronę 22km. Jadę autobus -> tramwaj -> autobus. Jest upierdliwie, ale się zawziąłem. Gdyby jeszcze wiele osób tak zrobiło, paliwko było by po 4,5zł

  • PeeM

    Mam możliwość poruszania się aurisem z 2011 roku z przebiegiem 14000 km. Jak na razie odczuwam duży niedosyt, dotychczas jeździłem passatem 1,8 z turbo po chipie i laguną 2.0. Oba te auta miały w okolicy 180 KM i jak wsiadłem do toyki to przeżyłem szok – TO SIĘ NIE „ZBIERA”. Ale w miarę upływu czasu potwierdzam, że auto jest przyjemne do jazdy. Spalanie (60% w trasie) na granicy 7,8 L/100km,Zbiera się powyżej 4500 i wtedy spalanie rośnie, ale gdy ktoś porusza się w trasie w szpalerze TIR`ów to polecam jak najbardziej. Co do wnętrza i wyposażenia – wystarczające. Mam wersję bez tempomatu i myślę jak go dołożyć, bo mi trochę brakuje. Miejsce z tyłu OK, bagażnik mógłby być trochę większy. Zawieszenie b.dobre nie tak miękkie jak laguna i nie tak twarde jak passat. Ogólnie chyba potwierdza się jakość toyoty. Kiedyś miałem 12 letnią camry i też spisywała się bez zastrzeżeń. Podsumowując brakuje jedynie „kopa” do wyprzedzania.

  • Picio

    PeeM
    To chwilę przed wyprzedzaniem wejdź na wyższe obroty i kop będzie. Ja tą toyotą robie passaty TDi 130KM. Nie porównuj silnika 1.8T do wolnossącej benzyny. Wiadomo że nagłego kopa jak w aucie z Turbo, nie będzie w takiej toyocie.

  • PeeM

    Picio – faktycznie próba porównania turbiny do wolnossącej benzyny jest niedorzecznością, Chodziło mi tylko o doznania z jazdy. Ale pomijając turbiny – jechałem ostatnio corollą 1,4 z 2001 lub 2003 co prawda tylko do 60km/h i miałem wrażenie że się lepiej zbiera. Zaczynam też doceniać Aurisa – w zakrętach zachowuje się porównywalnie do Passata a ma o wiele prostsze zawieszenie (nie 5-cio wahaczowe). Co do osiągów to spalanie w trybie trasa/ miasto 60/40 spadło do 7,5. Niestety aby nie wzrosło należy bardzo delikatnie trzymać nogę na gazie. Kotrolki SHIFT lekko wkurzające i chyba są dla „nowicjuszy”, ale toyota od dawien dawna ładowała takie kontrolki „economy” w swoich modelach. Tak z ciekawości muszę popytać czy istnieje możliwość załadowania „podkręconego” programu do ECU. Ogólnie auto bardzo sympatyczne.

  • Maniek

    Niestety toyota auris mnie rozczarowała ( służbowa) 1.6 pali sporo 8l/100 niezbyt szybki , krótkie biegi (6 po co?) słabe wyposażenie , mało miejsca w środku dziwne wnętrze- bardzo duża i rozbudowana konsola , ale najgorsza jest pozycja kierowcy siedzi się wysoko ( jak na taborecie) fotel wąski , mało regulacji, twardy i niewygodny jak dla mnie to auto typowe pod zamawiaczy z zewnątrz ładne, silnik i zawieszenie może i dobre ale komfort jazdy bardzooo słaby . Golf 5,6 , o wiele lepsze.

    • V

      Najlepszy hit, że w nowem Aurisie jest montowany TEN sam silnik – zero postępu technologicznego!

    • DAREK

      Co 5 golf czy 6 facet czyli jesteś zwolennikiem niemieckich złomów popatrz na ranking niezawodności silniki vw są zacofane i nieudane sztrzegulnie 12 i 14 tsi czy 20 tdi tak twierdzę ponieważ posiadałem golfa v przez 2 lata a vi przez rok .Teraz mam toyotę auris z silnikiem 16 już 4rok

  • Picio

    Maniek
    Krótkie biegi ? Czy Ty sobie jajca robisz ? Krótkie biegi to mają diesle, które to często zostają juz sporo za mną na jedynce. Mało miejsca w środku ? Znów sobie jaja robisz ?
    V
    Widocznie Toyota ma coś na celu że nie produkuje zaturbionych silników jak i Honda. A tak nawiasem to już dawno temu takie produkowała i z jakiegoś powodu przestali to robić.

    • Mirek

      To jest raczej specyfika silnika a nie skrzyni biegów, długie przełożenia to miała np. Vectra B – ile twoje autko zrobi na dwójce?Trójce?

  • Picio

    na jedynce 50km/h, na dwójce lekko ponad 90km/h, trójka cos ponad 130 km/h

    • Mirek

      To chyba nie są krótkie biegi :-), choć w moim starym swifcie 1.3 na 2 spokojne robiłem 100 km/h a na 3 strach było bo przeciągnąc do końca ( auto kosztowała 1,5 k 🙂 )

  • Picio

    To są krótkie biegi ? Krótkie to były w moim poprzednim Volvo V40 1.9D. jak wsiadłem do Toyoty to miałem wrażeni eże biegi sie nie kończą i trwają …….

  • olo

    Auris jest jak..żona. Niby nie najpiękniejsza,nie najszybsza.itp ale…jest,jeżdzi i tam gdzie ma dowieźć dowozi. auto przez 4,5 roku(2010-2014 czerwiec) przebieg 140 tys km (60% trasa) średni przebieg 7,1 l/100 km. Uwaga ostatnie 10 tys GAZ !!! i spalanie gazu 8,5 + około 0,4 l paliwka. co daje średnie spalanie (w przeliczeniu ceny na gaz na poziomie 9,5 gazu) Z usterek – 3 x żarówki i tyle. Dobiję do 500 tys to zobaczę co dalej

  • jurgen

    jurgen

    • Józef

      Aurisa mam już 4-ty rok. Niespodzianką było to, że po roku czasu stwierdzono w stacji obsługi, że trzeba było wymienić na własny koszt przednie tarcze hamulcowe. Zdziwiłem się, gdyż do chwili oddania do przeglądu hamulce były sprawne. Po wyjechaniu na dłuższą trasę, hamulce zaczęły brać nierówno. Po przejechaniu 200 km, poszedłem do stacji gdzie stwierdzono, że trzeba wymienić tarcze hamulcowa na własny koszt. Jestem kierowcą od 50 lat. Nigdy nie miałem takich komplikacji. Ogólnie samochód jest sprawny, ale nigdy już nie pójdę do serwisu toyoty. Nawet w Olsztynie.