Test: Opel Insignia 2.0 Turbo 4×4 – czyli auto na zimę!
Podczas testu Opel Insinia 2.0 Turbo wiele razy mnie zaskakiwał. Elegancją, komfortem, doskonałymi osiągami oraz… sporym spalaniem.
[nggallery id=557 template=”carousel”]
Skazany na sukces
Następca nieprodukowanego od kilku lat Opla Omegi szybko zdobył uznanie klientów. 3 wersje nadwozia, 8 wersji silnikowych, dość bogate wyposażenie seryjne – każdy znajdzie coś dla siebie. Przekonałem się do tego auta testując najbardziej popularny model 2.0 CDTI o mocy 160 KM. Co ciekawe, dokładając jedynie 4 tys. PLN do ceny Insigni 2.0 CDTI 160 KM ( wersji z automatyczną skrzynią biegów ) mamy 220 konną limuzynę z automatyczną skrzynią biegów i… napędem na 4 koła! Brzmi kusząco, a jak jest w praktyce?
Czy napęd na 4 koła jest potrzebny w limuzynie?
Teoretycznie nie jest niezbędny ale… Oprócz bezpieczeństwa znacznie zwiększa komfort. Test odbywaliśmy podczas ataku zimy i napęd często się przydawał. Jechałem np. za najnowszym Mercedesem S500 który nie mógł włączyć się do ruchu, bo było trochę po górkę… Nic nie pomogły nowoczesne systemy Mercedesa klasy S, 3 razy tańsza Insignia 4×4 poradziła sobie dużo, dużo lepiej.
Dałem poprowadzić testową Insignię kierowcy na co dzień jeżdżącym znacznie droższym autem klasy premium, z napędem na tylną oś. Jaki był wniosek – następne auto kupuje z napędem na 4 koła! Kto pojeździ autem z napędem na 4 koła nie bardzo będzie chciał mieć inne. Zalety takiego napędu można dostrzec nie tylko w zimę, szczególnie przy mocy silnika przekraczającej 200 KM.
Jak sprawdza się napęd 4×4 – test
Po pierwsze, podobnie jak w większości ,,tanich” aut stale napędzane są koła przednie, w razie utraty przyczepności dołączany jest napęd kół tylnych. Zasadę tego działania pokazuję np. szybkie ruszenie, z wyłączoną kontrolą trakcji na kopnym śniegu.

Napęd tylnej osi dołącza się po chwili, trwa to nieco dłużej niż przy napędzie wykorzystującą technologie Haldex 4 generacji ( np. Skoda Yeti 2.0 TDI ). Oczywiście modele, posiadające stały napęd na 4 koła lepiej się prowadzą, jednak dla większości kierowców napęd Insigni będzie w zupełności wystarczający.
Auto na zakrętach bywa nadsterowne, również ruszając na śliskiej drodze raczej będzie nam ,,uciekał” tył auta.

Jednak przy włączonym systemie kontroli trakcji trudno auto wyprowadzić z równowagi. Jeśli na ośnieżonej drodze na zakręcie zaczyna nam ,,uciekać” przód auta, wystarczy dodać trochę gazu i auto ,,nadrabia” tyłem, łatwo zmieniając kierunek jazdy.
Sam napęd na 4 koła nie zapewnia pewności, że wykopiemy się z każdego śniegu czy błota. Zawsze przecież można zawiesić się na podwoziu, wtedy nawet najlepszy napęd jest bezradny. Insignia ma jednak dość duży prześwit, który w połączeniu z napędem na 4 koła daje nam praktycznie pewność, że nie zakopiemy się na drodze. Podczas testu, sprawdzaliśmy granice sprawności napędu i niestety ( na szczęście ) nie udało nam się autem zakopać – może śnieg był po prostu za płytki :-). To oczywiście nie jest auto terenowe, ale daje kierowcy poczucie, że wjedzie na każdą drogę, wyjedzie z zaspy na parkingu.
Miałem okazję testować Insignie 4×4 Turbo na klasycznych, Polskich, zimowych drogach. Jadąc do Warszawy po Insignie ( ok 200 km), walczyłem o życie prowadząc nowoczesnego kompakta z kompletem systemów bezpieczeństwa i nowymi zimówkami. Na drodze utworzyły się koleiny wysokie na 15 centymetrów. Koła miały styczność z czarnym asfaltem, jednak o wyprzedzeniu jadącego 30 km/h Żuka nie było mowy – choć w rowach byli tacy co próbowali. W Warszawie przesiadłem się w Insignie i różnica była kosmiczna! Wyprzedzanie na koleinach ? Proszę bardzo, spokojnie zmieniamy pas ruchu, bez wyczuwalnego ślizgania się kół – bez szaleństw ale pewnie i bezpiecznie.
Przyjemnie i komfortowo – jak to w Insigni
Testowa Insignia Turbo 4×4 posiadała bogate wyposażenie seryjne ( Cosmo ). Auto było wyposażone dodatkowo w reflektory bi-ksenonowe,nawigacje i zawieszenie flexi ride. Poza tym wszystko co może być potrzebne jest w standardzie.
Ciekawym rozwiązaniem jest integracja komputera pokładowego z nawigacją. W momencie włączenia się rezerwy, na mapie automatycznie pokazują się najbliższe stacje benzynowe znajdujące się przy wybranej trasie.
2.0 Turbo – 220 KM, 350 Nm – test
Napęd Insigni pasuje do limuzyny. Wersja 2.0 Turbo zapewnia świetne osiągi, 0-100 km/h – 7,8 sekundy, prędkość maksymalna 240 km/h. Cichy, mocny i elastyczny silnik, sprzężono z płynnie działającą automatyczną skrzynię biegów. Co prawda 6-biegowy automat potrafi ,,na zimno” zachowywać się nieprzewidywalnie, jednak ogólnie jazda jest bardzo komfortowa. Nie wiem dlaczego, nawet przy bardzo powolnej jeździe jest utrzymywany na dość wysokich obrotach – ok 2000 obr./m, samochody z automatyczną skrzynią biegów często umożliwiają jazdę na najwyższym biegu z prędkością 60 km/h – nie w tutaj. Szóstka jest włączana przy około 100 km/h. Takie ustawienia mogą się przyczyniać do wysokiego spalania. Obiecywane przez producenta ( i tak wysokie ) spalanie wynoszące 9,8 l /100km jest możliwe od osiągnięcia jedynie w trasie i to przy dość spokojnej jeździe. Średnie spalanie oscylowało w okolicy 12-13 l /100 km – nie jest to mało, np. Skoda Suberb 2.0 TSI DSG o mocy 200KM spala katalogowo 7,9 l / 100km ( co prawda nie ma napędu na 4 koła ). Na szczęście, zbiornik paliwa mieszczący 70 litrów paliwa zapewnia w miarę rozsądny zasięg.
Insignia 2.0 Turbo 4×4 zalety:
- wysoka kultura pracy silnika
- bardzo dobre osiągi
- szybko nagrzewający się silnik
- płynnie działająca skrzynia biegów
- skrzynia automatyczna – skuteczny tryb sportowy – silnik nie jest utrzymywany na za wysokich obrotach, momentalnie redukuje przełożenia w razie potrzeby
Wady:
- wysokie spalanie – 12-13 l /100km
- nerwowa praca skrzyni biegów na zimnym silniku
- przy małych prędkościach silnik pracuje na dość wysokich obrotach ( 2000 rpm )
Opel Insignia 2.0 Turbo 4×4 – idealne auto na przetargi
Co mam na myśli? Otóż w naszym kraju, jak wieść niesie, często się ustawia przetargi pod wybrane auta – tu jest to dziecinnie proste. Wystarczy podać następujące wymagania: limuzyna klasy średniej, przyspieszenie 0-100km/h do 8 s, v-max 240 km/h, skrzynia automatyczna, napęd 4×4, kryterium wyboru – cena. I mamy stuprocentowego zwycięzce :-). Jednak takie wymagania ma również sporo Polskich kierowców, którzy często wybierają właśnie ten wariant Insigni.
W cenie 121 tys. PLN* Opel Insignia 2.0 Turbo 4×4 nie ma żadnej konkurencji. Gdyby nie napęd na 4 koła, znalazło by się kilka aut, ale nikt z nie oferuje takiej konfiguracji w takiej cenie. Trzeba dołożyć ok 40-50 tys. PLN i możemy nabyć np. Suberba 3.6 lub Audi A4 2.0 TFSI Quattro S-tronik.
Podsumowanie
Ople Insignia 2.0 Turbo 4×4 na w sumie tylko jedną główną wadę, choć może raczej cechę którą trzeba zaakceptować – wysokie spalanie. Poza tym to bardzo udane, komfortowe, kompletnie wyposażone auto. Mocny silnik, napęd na 4 koła, automat – takich aut poszukują najbardziej wymagający kierowcy i takie auto można kupić już za 121 tys. PLN*! Aby mieć inne auto o podobnych parametrach musimy sporo dołożyć.
Opel Insignia 2.0 Turbo 4×4 aut. |
||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||
| Tempomat | Dostępny | Standard | |
|---|---|---|---|
| Układ wspomagania ruszania na pochyłościach (HSA) |

