Test: Skoda Octavia 2.0 TDI 150 KM – tania w produkcji, droga w zakupie

W porównaniu do poprzedniego modelu nowa Octavia jest większa, ładniejsza, ma mocniejsze jednostki napędowe i bogatsze wyposażenie opcjonalne. Kosztuje praktyczne tyle samo – sukces rynkowy gwarantowany?


,,Prawie” Audi – czyli nowy design Skody

Nowa Octavia, szczególnie w wersji kombi wygląda bardzo elegancko, chciało by się powiedzieć – dostojnie. Choć może się to wydawać dziwne, niektóre osoby mylą nową Octavię z Superbem. Auto wyraźnie urosło, szczególnie ,,optycznie”. Niestety, nowy model ma mniejszą powierzchnie szyb (standard w naszych dziwacznych czasach) – auto może wygląda lepiej, ale oferuje gorszą widoczność z wnętrza auta, szczególnie dla kierowcy. Kierowcy dotychczas kojarzyli Octavię jako pojazd ,,do bólu” praktyczny, nowy model taki chyba już nie jest…

Wnętrze czyli ,,przeszczep” z Golfa

skoda-octavia-20-tdi-test-61

Skoda czyli Volkswagen. Tu nie ma miejsca na żadne dziwaczne eksperymenty,po drugie – trzeba przecież szanować pracę ludzi. Designerzy wymyślili przecież ładny kokpit do Golfa, to uszanujmy ich czas i poświęcenie – zastosujmy to samo rozwiązanie w Octavii, Leonie oraz po lekkich zmianach w innych modelach grupy VW. Takie rozwiązanie nie jest złe – mało tego – jest opłacalne! Generuje oszczędności w produkcji – szkoda, że nie widzimy ich w cenie końcowej samochodu…

2.0 TDI 150 wykastrowanych koni – czyli subiektywne odczucia

Podczas jazd testowych miałem mieszane uczucia. Teoretycznie to auto przyspiesza do 100 km w 8,6 sekundy – świetny wynik! Z drugiej strony, już stary 140-konny silnik 2.0 TDI zapewniał niezłe wrażenia z jazdy – a mamy dodatkowe 10 KM oraz mniejszą masę własną (ponad 100 kg) – to auto powinno ,,wciskać” w fotel, a odczucia kierowcy są przeciętne… Za taki stan rzeczy odpowiada po części zmieniona charakterystyka pracy silnika oraz niezłe wyciszenie. Mimo zwiększenia mocy, moment obrotowy się nie zmienił (320 Nm) – taką samą wartość generuje np. silnik 1.6 dCi o mocy 130 KM od Renault. W odróżnieniu od ,,starego” 2.0 TDI wartość maksymalnego momentu obrotowego jest teraz dostępna w zakresie od 1750 do 3000 obr. /m. Auto dłużej ,,ciągnie” – nie jest konieczna tak częsta zmiana biegów, w pewnym sensie silnik ten ma podobną charakterystykę pracy do niektórych ,,trubo-benzynowców”, spalanie zresztą też…

Moc diesla

Każdy to przesiada się do nowej Octavii ze starej wersji (np. 1.9 TDI 90 KM) może być nieco rozczarowany. Moc nowych silników (np. 2.0 TDI)  jest duża, ale dlaczego subiektywne wrażenia z jazdy są jedynie przeciętne? Aby pozbyć się hałasu i wibracji w nowych silnikach montowana jest dużo ,,niepotrzebnych” elementów takich jak: koło dumasowe, wałki wyrównawcze. Te elementy poprawiają komfort akustyczny, ale silnik ma dodatkowe elementy ograniczające nieco jego dynamikę. Dodatkowo, nowe diesle pracują bardziej płynnie, bez wyraźnej ,,turbo-dziury”. Nowe jednostki (np. 2.0 TDI) nie ,,dostają kopa” przy 2000 obr./m, cicho i płynnie rozwijają moc to nieco ,,zabija” dieslowskie emocje.

Octavia z zepsutym zawieszeniem

Wyobrażacie sobie pewnie, że Octavia ze 150-konnym dieslem to idealne auto na szybkie trasy? Jeśli jeździmy po idealnie równych drogach tylko na wprost to tak, na zakrętach pojawiają się problemy. Kontrowersyjna sprawa – starsza wersja Octavii posiadała wielowahaczowe tylne zawieszenie – jaka konstrukcja jest w nowej wersji? Na stronie skoda.pl nie ma oczywiście żadnych konkretów, ale dla Niemców lub Czechów te informacje nie są tajemnicą.

,,Belka skrętna z wahaczem wleczonym lub oś wielowahaczowa (wahacz wzdłużny i trzy poprzeczne) ze stabilizatorem przechyłów – w zależności od silnika” (Polska)

Moje tłumaczenie wersji niemieckiej lub czeskiej (przyznaję, że nie znam tych języków)

,,Belka skrętna z wahaczem wleczonym / 1.8 TSI oś wielowahaczowa (wahacz wzdłużny i trzy poprzeczne) ze stabilizatorem przechyłów „.

Innymi słowy, 150-konne rodzinne kombi o ładowności 625 Kg i prędkości maksymalnej znacznie przekraczającej 200 km/h posiada zawieszenie równie prymitywne jak 70-konna Fabia. Dla większości kierowców nie jest to problem, wielu może nawet nie zauważyć różnicy. Nie było by w tym nic złego gdyby nie cena Octavii 2.0 TDI – wybaczcie, w samochodzie który w ,,normalnej” wersji kosztuje 100 tys. zł moglibyśmy się spodziewać nieco bardziej dopracowanego zawieszenia. Zawieszenie wielowahaczowe jest dostępne w dopiero wersji 1.8 TSI (oraz 4×4 i RS).

Skoda Octavia 2.0 TDI – wady i zalety

Nowa Octavia jest ładna – to wystarczy aby się świetnie sprzedawała, szczególnie w naszym kraju, gdzie auta czeskiej marki są oceniane jako ,,tanie, rozsądne i ekonomiczne” – dlaczego? Nie wiem!

Zalety:

  • Atrakcyjny wygląd zewnętrzny
  • Przestronne wnętrze, duży bagażnik
  • Bogate (jak na VW) wyposażenie standardowe
  • Cichy i wystarczająco dynamiczny silnik diesla

Wady:

  • Ograniczona widoczność z przodu (w starszej Octavii kierowca ,,widzi więcej”)
  • Stosunkowo wysokie spalanie (90 km/h – 5,8 l/100 km, 120 km/h – 6,5 l/100 km/h) – średnie spalanie podczas testu wyniosło 6,8 l/100 km – słaby wynik jak na nowoczesnego diesla w stosunkowo lekkim aucie.
  • Przeciętny komfort resorowania, niestabilne zachowanie przy dynamiczny manewrach – efekt zastosowania ,,taniego” zawieszenie w drogim, stosunkowo dużym i mocnym aucie
  • Wysoka cena zakupu – 150-konny diesel z ,,rozsądnym” wyposażeniem kosztuje ponad 100 tys. zł, tyle co Ford Mondeo, Toyota Avensis i wiele innych aut z wyższego (niż Octavia) segmentu

Podsumowanie

Skoda Octavia z silnikiem 2.0 TDI to dziwny ,,twór”. Z jednej strony mocny silnik zachęca do szybkiej jazdy, ale proste zawieszenie nie zapewnia odpowiedniej stabilności. 2-litrowy silnik diesla jest drogi, ale nie jest specjalnie ekonomiczny i chyba go watro kupić tylko dlatego, że prawdopodobnie będzie trwalszy niż silniki TSI. Jeśli chcesz mocnego diesla, z dobrym wyposażeniem, stabilnym zawieszeniem i cenie ,,do przełknięcia” – cóż, pozostaje Octavia RS!

Skoda Octavia 2.0 TDI – dane techniczne, ceny, wyposażenie

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!

  • Jedno zdanie wyjaśnienia – w artykule nie zamieszczam zdjęć testowego modelu, w wyniku uszkodzenia karty SD straciliśmy dane, auto na zdjęciach to wersja 2.0 TDI z napędem 4×4.

  • Miki

    Dlaczego tak jedziesz po TSI ? Ja uwazam ze nawet jesli komus tam naciaga sie łancuch lub zle dziala napinacz to i tak ten silnik zapewnia mniej problemow jak wspolczesne diesle.
    Poczytaj troche moze nawet trzeba bedzie sie przejecac nowym TSI i wtedy mozesz sie zaczac o nich wypowiadac.

    Uzytkownik TSI od 5 lat

    • Co do jazdy autami z silnikiem TSI :-). Jeździłem wszystkimi wersjami (poza 4.0 T(F)SI), w sumie kilkadziesiąt wariantów, sam miałem takie auto (Octavia 2 1.4 TSI DSG) przez dwa lata… Nie mówię, że te silniki są beznadziejne, ale bez rewelacji. Te awarie TSI nie są jednorazowymi przypadkami, osobiście znam użytkowników ,,felernych” modeli, zresztą – proponuję sprawdzić ceny używanych aut z tymi jednostkami. Rzadko które auta tak szybko tracą na wartości, nie pomagają nawet mikro przebiegi – nikt tego nie chce kupować (jako używane). Z nowymi autami jest ,,łatwiej” – nie mamy wyboru (jeśli chodzi o octavie).

      Ponoć te nowe wersje TSI są lepsze, tak obiecuje VW… Tak samo obiecywał (osobiście kupowałem takie auto i pamiętam), że łańcuch w 1.4 TSI jest bezobsługowy i wytrzyma tyle ile auto – ja w to po prostu już nie wierze. Jeśli poznam jakiś ludzi co zrobili takimi autami 200-300 tys. bez awarii to może kupie takie auto, na razie auta z tymi silnikami są dla mnie ,,spalone”.

  • sly

    Jest jakieś auto z ,,belką skrętną” za ponad 100 tys? Poza octavią oczywiście?

    • Pawel

      Jest, Toyota Verso

    • tom

      W Octavii III wielowachacz jest dostępny z silnikami od 150 KM w górę.

  • addam44

    Auto jak auto.Wyglada niezle.Pakowne.wygodne i…przeplacone.
    Bo co tu duzo ukrywac;przez lata Vw wypracowal sobie opinie auta solidnego.Kiedys przez produkcje rzeczywiscie trwalych i nieklopotliwych w naprawach aut.Potem(i do dzis)przez skuteczna propagande.I korzysta na tym Skoda.Dodatkowo rowniez na tym ze jest rzekomo tansza od tatusia Vwagena.A tymczasem to….
    auto jak auto :)Ludziska jednak w UE(a w PL w szczegolnosci)lykaja ta propagande i przeplacaja(czasem i 50%!!!)wzgledem innych marek ktore wcale nie sa gorsze.

  • Michał

    Panie Bolesławie

    Nie jestem obrońcą Octavii ale kilka uwag mam:

    – Octavia 2.0 TDI kosztuje w wersji Ambition 88k cennikowo – relanie w salonie 76k sprawdzone empirycznie – to trochę daleko od 100k. Pisze Pan rozsądne wyposażenie – czyli co? Dla mnie np wersja Ambition zawiera wszystko co mi jest potrzebne – gdybym miał kupić może dodatkowo wsadziłbym reflektory bi-xenonowe.
    Najtańszy Avensis ze 150 konnym dieslem to 117k na dzień dobry – możliwości doboru wyposażenia – żadne, trzeba wybrać wyższą wersję – do tego w Toyocie raczej ciężko negocjować cenę.
    Najtańsze Mondeo z porównywalnym dieslem – 108k – jak się dołoży rozsądne wyposażenie dojdziemy do 150k.

    – Octavia 2.0 TDI to nie jest auto sportowe ani do sportowej jazdy przeznaczone – to się bardzo dobrze zbiera od 0 do 100 nie kwalifikuje jej jako auto do agresywnej jazdy.

    – Spalanie – znam sporo osób mających to auto z tym silnikiem – spalanie średnie oscyluje im w okolicach 5 litrów na 100km – z drugiej strony jak się ciśnie każdym silnikiem można uzyskać wysokie spalanie – 3.0 TDI w A4 jak się przyciśnie potrafi spalić i 16 litrów.

    – Zawieszenie – 99% kierowców tym jeżdżących nie wie o tym i ich to nie interesuje – sprawdzone empirycznie – wśród znajomych.

    – Odczucia z jazdy – któryś znajomy mówił, że na forum Octavia klub Polska był jakiś Pan, który twierdził, że jego 130KM DCi w Nissanie X-trail przyspiesza lepiej niż Octavia 1.8 TSi … bo nie wbija tak w fotel no cóż każdy lubi coś innego….

    Nie żebym tu jakoś bronił Octavi – nie mam chorego podejścia prawie każdego redaktora motoryzacyjnego o jej dążeniu do klasy D ani nie uważam, żeby miała jakiś specjalny polot … ale to samo myślę o Mondeo, Insigni, Avensis itd – dla mnie auto z polotem to Porsche 911 itp a nie wymienione auta.
    Jakość wykończenia i materiałów – porównywałem ostatnio na żywca z nową A6 – to jest dokładnie to samo … problem w tym, że w A6 te materiały są lepiej spasowane i tu i ówdzie można znaleźć drewniane czy metalowe wstawki ale to jest bardzo indywidualna kwestia czy to się komuś podoba czy nie.

    Pozdrawiam
    Michał

    • Dzięki za komentarz. Trudno się z Panem nie zgodzić, choć muszę przyznać, że w krótkim tekście (a taką formę mają moje testy) czasem trudno jest wszystko opisać, ale od czego są komentarze.

      Co mnie najbardziej ,,drażni” w Octavii? Cena, a w tej klasie auto to ważny parametr. Jeśli rozpatrujemy ceny katalogowe i szukamy porównań dla np. auta testowego ( z bogatym wyposażeniem) to Avensis jest w identycznej cenie ( jak uwzględnimy całe wyposażenie). Jak kupujemy jedną z podstawowych wersji i uzyskamy spory rabat to ceny nie są już kosmiczne.

      Są jednak inne ciekawe oferty, np. Chevrolet Cruze z 163-konnym dieslem (dużo lepszym prowadzeniem), niezłym wyposażeniem w cenie poniżej 60 tys. zł – to jest konkurencja dla Octavii. Marketingową ,,przewagą” Octavii jest to, że to jest auto ,,pomiędzy klasami” i na tym zyskuje dodatkową – teoretyczną wartość.

      • Michał

        Octavia nie mogła pozostać tania z prostego powodu – zjadłaby całkowicie rynek dla Golfa co można było obserwować w Niemczech (zresztą nie o dzisiaj wiadomo, że Superb nie ma 3.0 TDI ponieważ poważne zagroziłby A6).

        Rzuca mi się w oczy tylko jedna rzecz w porównaniu z Avensisem (czy Mondeo czy innym autem z segmentu D) – koszty serwisowania i ogólnie koszty utrzymania – co z tego, że stać jest nas na zakup skoro potem zjedzą nas koszty używania?. Miałem okazję mieć Toyotę Yaris – nawet najprostsze rzeczy potrafiły kosztować majątek (za wymianę tarcz i klocków z przodu serwis … 2 lata temu krzyczał 1350zł – nawet nie chcę zgadywać ile krzyczy teraz .. i to w avensisie – serwis nieautoryzowany na dobrej jakości zamiennikach (Lukas) zrobił to za 700zł) – poza tym jeżeli kupujemy podstawową wersję nie dostaniemy 150KM diesla – octavię z 1.2 TSI 100KM w wersji podstawowej można mieć znacznie poniżej 60k – silnik może nie zapewnia super osiągów ale z tego co piszą na forach nie dostaje zadyszki przy 4 osobach i pełnym bagażniku.

        Co do Cruize – nie miałem okazji ani oglądać z bliska ani jechać więc nie wiem – natomiast cena jest faktycznie bardzo atrakcyjna natomiast Chevrolet podobno wycofuje się z Europy.

        • Temat jakości i ceny serwisu w naszym kraju to osobny wątek. Ogólnie, jak serwisuje swoje auta to zawsze stoję ,,nad mechanikiem”. Z cenami bywa różnie, ale fakt Toyota tania nie jest (choć często można liczyć na zniżki) – wpływa na to również wymiana oleju co 15 tys. km, w Skodzie często jest do 30 tys. km. Ogólnie, często warto nowe serwisować auta w zaufanych warsztatach niezależnych, przynajmniej ja tak zrobię jak kupię sobie następne nowe auto. Firmy muszą uznać gwarancję (choć często tego nie robią)… W takim wypadku koszty serwisu spadną a jakość usługi często wzrośnie 🙂

          Chevrolet ,,wychodzi” z Europy bo jest za dużą konkurencją dla Opla, ale jak ostatecznie będzie nie wiem – są różne sytuacje. Kiedyś BMW wycofało popularny model motocykla (GS 650) i chciało ,,przekierować” klientów na większy model 800 – nie udało się i po kilku latach BMW GS 650 znów jest w ofercie. Może tak samo będzie z Chevroletem? Może tylko sondują rynek?

          • addam44

            Co do wymiany oleju u producentow dopuszczajacych ja co 30tys km …uwazam ze wdluzszym okresie czasu silnikowi nazdrowie to nie wyjdzie.A jak nie wyjdzie to….wszelkie oszczednosci z tym zwiazane wyjda wlascicielowi bokiem.Choc czesto wlascicielowi….drugiemu.

          • Sukuremu

            W Trafficu zmieniałałem co 20k tyś. (cały czas jazda na ciepło, bez dawania po dupie na zimno, gaszenia na gorąco) i wszystko śmigało od wymiany do wymiany aż do 300tyś :> wyciąganie dystansu IMHO to nic innego jak wymuszenie szybszego ogólnego zużycia silnika, tak w sam raz właśnie dla 2-go, 3-go właściciela! 🙂

    • W

      Ale czemu porównujesz ceny Octavii z cenami Mondeo i Avensisa? Octavia to wciąż auto segmentu C, a wymienione auta należą do segmentu D. Raczej Superba można z nimi porównywać cenowo. Porównaj ceny Octavii z Aurisem lub Focusem.

      Co do aut japońskich – wiadomo, że dają mniejszy wybór wyposażenia. Japonia leży nieco dalej niż Niemcy i Czechy.

      • Gdyby porównać Octavie do Toyoty Auris, Forda Focusa, Chevreleta Cruze czy Hyundaia i30 to była by zwyczajnie bardzo droga, choć nieco większa od wszystkich konkurentów.

        Octavia to auto klasy C, ale jeśli chodzi o wymiary i ceny porównywalna z klasą D – zresztą z punktu widzenia producenta to bardzo sprytny pomysł. Podobnie miało się stać z Rapidem…

        • ee

          Octavia nie jest nieco większa- to dokładnie klasa Focusa, Ceeda, Astry- wystarczy porównać adekwatne wersje- np. kombi, aby się o tym przekonać.

        • JO

          Miałem bezpośrednie porównanie aurisa i octavii. Czeszka bije japońca na głowę jakością i rozmiarem wnętrza. Co by złego nie mówić o silnikach TSI to przesiadka na wolnossącą toyotę jest zwyczajnie niebezpieczna z powodu braków w elastyczności i przyspieszeniu. Cenowo oba auta podobne.
          Aktualnei mając do wyboru passat B7 lub octavię z pełną odpowiedzialnością kupiłbym octavię ponieważ jest wygodniejsza, przestronniejsza i lepiej wyposażona. Ustępuje tylko wyciszeniem przy wyższych prędkościach i brakiem wentylowanych foteli.

  • addam44

    Chevrolet wychodzi z UE oficjalnie w 2016r.I to jest powod ze mozna zadac na modele jeszcze wiekszych rabatow:)Obecnie juz na starcie na kazdy model Cruzea z roku 2013 jest rabat 10tys zl.Ale ti jeszcze nic bo na Malibu 2013jest rabat….35tys zl!!!
    Czyli wychodzi ze auto klasy Mondeo ze 160konnym dieslem i przyzwoitym wyposazeniu mozna miec za …65tys zl a ze 167konnym benzyniakiem za 57tys zl.
    I sa to ceny chyba jeszcze do negocjacji 🙂
    Oferta nie do przebicia chyba….

    • Sukuremu

      Kurde, aż mam ochotę lecieć do salonu, autentycznie, takie ceny są zachęcające! :>
      Ale… marzenia marzeniami 😀 a mieszkanie samo się nie spłaci a aktualna tylnonapędowa maszyna jeszcze dłuugo pojeździ! :>

  • JA

    Piszesz „ale oferuje gorszą widoczność z wnętrza auta, szczególnie dla kierowcy”. Zwróć uwagę, że octavia jest jednym z nielicznych aut gdzie słupek D jest normalny i w miarę wąski a okienko prostokątne. Nie jest to passat B5 ale w „tych dziwacznych czasach” i tak jest nieźle. Spróbuj cofać np. Kia ceed albo renault megane.
    Zawieszenie z belką skrętną to faktycznie nadmierna oszczędność. Pozostaje wybierać lepsze wersje silnikowe octavii.

  • Matt

    Trochę zapożyczone z Vw, trochę z audi.. zupełnie to do mnie nie przemawia niestety.