Premiera: Mitsubishi Outlander PHEV – czy hybryda plug-in ma sens?

Mitsubishi Outlander PHEV to unikalny samochód, wyróżnia się wieloma nowinkami technicznymi oraz innowacyjnymi rozwiązaniami. Czy ten kosztujący prawie 200 tys. zł SUV to dobry zakup?

Outlander PHEV – czyli hybryda Plug-in

Zdążyliśmy się już nieco przyzwyczaić do aut hybrydowych, jednak samochody z możliwością ładowania z gniazdka są nadal tematem dość egzotycznym. Na rynku jest dostępnych zaledwie kilka takich modeli. Jednak biorąc pod uwagę rozwój rynku motoryzacyjnego, modę i tzw. ekologię, można się spodziewać, że takich aut będzie coraz więcej. Hybrydy Plug-in są, czy ich zakup jest sensowny? Z pewnością nie dla wszystkich!

Nową drogą!

Trudno w jednym artykule opisać wszystkie ciekawostki techniczne Outlandera PHEV (z ang. Plug-in Hybrid Electic Vehicle), skupię się jedynie na najważniejszych sprawach. Mitsubishi nie kopiowało rozwiązań chociażby Toyoty, na potrzeby Outlandera PHEV została opracowana nowa, innowacyjna koncepcja napędu hybrydowego. Aby wyjaśnić działanie układu napędowego, Mitsubishi wprowadza trzy pojęcia: tryb elektryczny, tryb szeregowy, tryb równoległy. Dla osób które nieco znają się na technice, pojęcia ,,tryb szeregowy” i ,,tryb równoległy” kojarzą się z elektrycznością i to może być nieco mylące, ale o tym za chwilę…

Akumulator, 2 silniki elektryczne, 1 silnik spalinowy, brak skrzyni biegów

Projektanci nowego Outlandera PHEV skupili się na stworzeniu auta które z jednej strony będzie stosunkowo proste (czyli niezawodne) a z drugiej strony sprosta wymaganiom klientów zainteresowanych zakupem SUV-a. Według założeń Outlander PHEV miał być ekonomiczny, komfortowy, uniwersalny (napęd 4×4) i dobrze się prowadzić – i taki jest!

outlander-schemat

Idea działania Outlander PHEV jest inna niż w przypadku konkurencyjnych pojazdów, aby ją wyjaśnić trzeba opisać 3 tryby jazdy.

1) Tryb elektryczny

W trybie elektrycznym – co oczywiste – ,,jedziemy na prądzie”. Dwa silniki o mocy 60 kW każdy stale napędzają przednią i tylną oś. Co ciekawe, nie wykorzystują żadnej skrzyni biegów! Przy bateriach naładowanych w pełni możemy przejechać teoretycznie do 52 km oraz osiągnąć prędkość maksymalną 120 km/h. Według założeń producenta, takie parametry będą wystarczające dla większości potencjalnych klientów szukających SUV-a do miasta. Oczywiście, aby cieszyć się jazdę w tym trybie musimy mieć naładowane akumulatory. Zespół baterii został umieszczony pod podłogą (dla zwiększenia stabilności jazdy), czas ładowania ze zwykłego gniazdka to 5 godzin, w przypadku stacji szybkiego ładowania wystarczy pół godziny aby baterie naładować w 80%.

outlander-phev-tryb-elektyczny

 2) Tryb szeregowy

Jeśli jednak braknie nam ,,prądu”, uruchamiany jest silnik spalinowy (2.0 MIVEC 121 KM, 190 Nm) który pełni funkcje generatora. To ważne – w tym trybie silnik benzynowy nie napędza kół, ładuje tylko baterie. Za napęd odpowiedzialne są tylko i wyłącznie silniki elektryczne.

outlander-phev-tryb-szeregowy

3) Tryb równoległy

Podobnie jak w przypadku trybu szeregowego, w trybie równoległym pracują zarówno silniki elektryczne jak i spalinowy. Jednak w tym przypadku silnik spalinowy napędza również przednie koła (oraz pełni funkcje generatora prądu). Co ciekawe, podobnie jak w przypadku silników elektrycznych, silnik spalinowy jest połączony z przednią osią ,,na sztywno” – bez skrzyni biegów. Przełożenie odpowiada mniej więcej piątemu biegowi w przekładni manualnej. Z tej przyczyny, jazda w trybie równoległym jest możliwa powyżej prędkości 60 km/h (przy niższej prędkości silnik spalinowy miałby zbyt niskie obroty).

outlander-phev-tryb-rownolegly

Jak to wszystko działa w praktyce?

Komputer sterujący automatycznie wybiera najbardziej optymalny tryb pracy. Na wybór konkretnego trybu pracy układu napędowego mają wpływ takie czynniki jak poziom naładowania akumulatorów, styl jazdy kierowcy oraz aktualne warunki na drodze. Za pomocą przycisków możemy w pewnym zakresie wymusić jazdę w trybie elektrycznym lub doładować (przy użyciu silnika spalinowego) akumulatory.

Hybrydowy Outlander – test drogowy

Jaka jest moc Outlandera PHEV? Dwa slniki elektryczne generują po 82 KM, dodajmy do tego 121 KM i mamy już 285 KM? Cóż, z hybrydami nie jest tak słodko, w praktyce moc maksymalna wynosi około 200 KM i jest dostępna jedynie przy prędkości maksymalnej. Spójrzmy na dane techniczne, przyspieszenie 0-100 km/h – 11 sekund, prędkość maksymalna 170 km/h. Choć dane ,,papierowe” nie wyglądają rewelacyjne, w praktyce auto jest dość dynamiczne, szczególnie przy wyższych prędkościach. Ponieważ silnik spalinowy (oraz silniki elektryczne) jest ,,na sztywno” zespolony z kołami, to dostępna moc rośnie wraz z prędkością, czyli wraz z zapotrzebowaniem. Przez takie rozwiązanie, Outlander PHEV nie jest mistrzem dynamiki na pierwszych metrach (jak niektóre hybrydy), ale przy większych prędkościach nie tylko się ,,nie męczy”, można odnieść wrażenie, że ,,dostaje skrzydeł”. Min. dzięki temu jazda jest bardzo komfortowa.

Komfortowy jak hybryda

Hybrydowy Outlander jest bardzo cichy – dlaczego? Dzięki temu, że jest napędzany głównie silnikami elektrycznymi? Też, ale nie tylko. Silnik spalinowy otrzymał wałki wyrównażające (aby zminimalizować wibracje), szyby zmieniono na grubsze, lepiej izolujące od hałasów zewnętrznych. Outlander PHEV jest po prostu lepiej wyciszony i min. dzięki temu może być bardziej komfortowy niż ,,zwykłe” wersje, choć technologia hybrydowa nie jest tu kluczem.

Spalanie od 0 do 8,1 l/100 km

Tak, Outlander może spalać 0l/100 km, jeśli jedzie tylko na prądzie. Naładowanie baterii do pełna kosztuje około 8 zł, teoretycznie da się na nich przejechać do 50 km, więc koszt przejechania 100 km wyniósłby 16 zł – super! Przynajmniej w teorii…

W oficjalnych danych technicznych (i reklamach) znajdujemy informacje o średnim spalaniu – sensacyjne 1,9l/100 km! Jak to możliwe? To proste, do badań tankujemy do pełna auto, oraz ładujemy akumulatory, robimy test i sprawdzamy ile ubyło paliwa. O zużyciu prądu z akumulatorów informacji oczywiście nie ma. Ile Outlander by spalił wg. katalogu gdyby do testu przystąpił z rozładowaną baterią… 5,8 l/100 km – schodzimy już na ziemię…

Jak zaczęliśmy jazdy testowe (z pełną baterią) spalanie było równie zeru i … rosło. Po przejechaniu ponad 200 km w dość trudnych warunkach testowych zwiększyło się do 8,1 i już nie rosło dalej, więc to chyba jest wartość jaką można przyjąć za średnie spalanie (bez dodatkowego ładowania akumulatorów).

Kłopotliwe zastosowanie Outlander PHEV

W tym aucie można się zakochać. Technologie, gadżety, świetne prowadzenie… Jest tylko jeden problem, aby w pełni wykorzystać potencjał auta oraz sprawić, żeby jego zakup był ekonomicznie uzasadniony,  trzeba go ładować z gniazdka. Po to został wymyślony! To po co to piszę?

Osobiście jeżdżę autem które przejeżdża około 1000 km na jednym tankowaniu i chętnie kupiłby takie które tankuje się raz na 10 000 km! Załóżmy, że dojeżdżam do pracy w mieście i  mieszkam w domku pod miastem. Ładuję w nocy ,,do pełna” i na kilkadziesiąt kilometrów spokojnej jazdy ,,mam prąd” – jest w miarę tanio, bardzo wygodnie – super.  Zastanawiam się tylko, ile osób kupujących auto za prawie 200 tys. zł będzie chciało codziennie wykonywać jakąś dodatkową czynność, jaką jest ładowanie baterii, głównie po to aby zaoszczędzić parę groszy…

Z pewnością sprawa wymaga przyzwyczajenia, ale nie tylko. Czy zostawianie auta w garażu z podpiętym kablem jest bezpieczne dla rodziców kilkuletnich dzieci? Osobiście bym się bał, że jakieś dziecko będzie próbować ładować swoje zabawkowe auto. Co by nie mówić, każda ,,zabawa” z prądem jest potencjalnie niebezpieczna, trzeba uważać żeby nie przeciąć kabli ect. Nie przekreślam tego typu aut, ale w chwili obecnej są to auta ,,specjalnej troski”. Musi upłynąć jeszcze trochę czasu abyśmy mogli w 100% wykorzystać ich potencjał.

Podsumowanie

Mitsubishi Outlander PHEV to wyjątkowe auto. Zaawansowane technologicznie, ale w pewnych aspektach (np. bark skrzyni biegów) genialnie proste. Niezła dynamika, doskonałe prowadzenie i cena z kosmosu. Niestety – jeśli nie lubisz codziennie ładować auta to jego zakup nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego, szczególnie, że konkurencja z Japonii (Lexus NX 300h) jest bardzo mocna.

Temat rzeka…

Gdybym miał opisać wszystkie interesujące fakty związane Outlanderem PHEV musiał bym napisać prawdopodobnie z 10 takich artykułów, a i tak nie wyczerpał bym tematu. Ten samochód (podobnie jak auta elektryczne) to w pewnym sensie pojazd z przyszłości, zaś zakup Outlandera PHEV  można polecić fanatykom nowych technologii.

Na premierze pojawiło się porównanie Outlandera PHEV do iPhone-a. Coś jest na rzeczy. Pierwsze iPhone-y były drogie, krótko działała im bateria, miały szereg innowacyjnych rozwiązań, a i tak ludzie używali ich tylko do dzwonienia. Klienci kupowali iPhone-y głownie dlatego, że to jest (było) modne i dlatego, że same urządzenia były ,,designerskie” – czy z tych samych powodów kierowcy będą kupować Outlandera PHEV?

Tak czy inaczej –  jakieś auta muszą przetrzeć ,,elektryczny” szlak, jednym z nich z pewnością będzie Outlander PHEV!

 

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!

  • Stone78

    Chyba jednak wolał bym tego lexa, nie dość, że tańszy to ładniejszy i szybszy. Prawdowpodbnie też mniej straci na wartośc.

  • Addam44

    Prosze poprawic literowki 🙂
    Moze warto by bylo w trybie edycji porownac go z podobnie wyposazonym dieslem Outlandera;jaka roznica w cenie i czy i kiedy hybryda sie zwroci.
    Powoli mijaja czasy gdy hybrydy kupowali pasjonaci.Toyota Aurisy i Yarisy w wersjach hybrydowych sprzedaje juz setki tys sztuk rocznie.Ale sa ku temu powody;oba auta kosztuja mniej niz identycznie wyposazone(czyli bogato)wersje diesla a pala podobnie lub mniej…Do tego hybrydy sa bardziej niezawodne.
    Tu tez te 8litrow dla auta tej mocy i gabarytow to cos.Wreszcie to spalanie na trasach dluzszych a realne zalezalo by od ilosci ladowan w domu.Teraz zyczylbym sobie takiego Mitsubishi…Colta za 50tys zl ze 100konnym silnikiem(benzyna+elektryczny).:)

    • Dzięki za info 🙂

      Porównanie kosztów utrzymania Hybrydy vs. np. Diesla nie jest łatwe. Spalanie benzyny w Outlanderze PHEV z zależności od ilości ładowań i długości pokonywanych (jednorazowo) odcinków waha się od 0 do 8 l/100km. Jeśli w ogóle byśmy nie ładowali auta z gniazdka, rachunek jest prosty – zakup Outlandera PHEV nigdy się nie zwróci. Z drugiej strony jeśli zamierzamy często ładować akumulatory to zakup staje się nieco bardziej sensowny, jednak trzeba pamiętać, że prąd z gniazdka również kosztuje. Dodatkowa czynność jaką jest np. codzienne ładowanie auta to też w pewnym sensie koszt.

      Wg. mnie hybrdydy plugin będą sensowne jak pojemność ich akumulatorów wystarczy na przejechanie 200-300 km, ale wtedy pojawia się kolejny problem. Jeśli ładowanie Outlandera (ze zwykłego gniazdka) trwa 5h i wystarcza na przejechanie maksymalnie 52 km, to teoretycznie, jak zasięg wynosiłby 300 km to ładowanie trwało by 30h! Chyba, że mamy ,,silę” i zainstalujemy stację szybkiego ładowania. I tu pojawia się kolejny problem, ile takich aut potrzeba, aby sieć energetyczna w np. naszym kraju przestała się ,,wyrabiać”?

      Jeśli mamy dopłacić np. 10 tys. do hybrydy to może mieć to sens ekonomiczny, ale jeśli mamy dopłacić co najmniej 40 tys zł do hybrydy plug-in to raczej taki zakup opłacalny nie będzie.

  • rockon

    dzięki za bardzo wnikliwą analizę. Jesteśmy tymi hybrydami z kazdej strony teraz atakowani i czasami warto przeczytać coś więcej niż utarte opnie niczym nie oparte. wg mnie jezeli ktos robi te kilkadziesiąt km po zakorkowanym mieście dziennie, to inwestycja w miejskiego hybrydowego Aurisa ma sens.

    • Olga Malk

      dokładnie, sama mam Auris i o wiele wygodniej jeździ się po dużym mieście, zgadzam się również co do wnikliwości artykułu, bardzo wiele można się dowiedzieć 😉

  • This article gives clear idea designed for the new users of blogging, that in fact how to do running a
    blog.