Dlaczego tak trudno znaleźć dobry test samochodu?

Obecnie w mediach jest dostępnych niezliczona ilość testów samochodów (oraz innych produktów). Czy testy aut rzeczywiście są pomocne dla potencjalnych klientów?

Po co testy?

mitsubishi-outlander-62Chcąc kupić nowy samochód szukamy na jego temat wiarygodnych informacji, opinii, ocen. Sytuacja jest prostsza jeśli auto jest popularne i produkowane od kilku lat – można wtedy poszukać opinii na forach dyskusyjnych czy popytać znajomych. Jeśli jednak spodobał nam się nowy model, to trudno będzie nam znaleźć wiarygodną osobę która już takim pojazdem jeździła – tu pojawiają się testy.

Premiery – pierwsze jazdy testowe

Zazwyczaj dziennikarze mają możliwość odbycia jazd testowych nowym modelem, dużo wcześniej niż ,,normalni” konsumenci. Często są to krótkie jazdy, ale doświadczonemu dziennikarzowi wystarczą, aby wyrobić sobie opinie o danym aucie – to już coś. Z czasem w parkach prasowych pojawiają się nowe auta i można je testować dłużej – tydzień, czasem jeszcze dłużej.

Skoro jest taki łatwy dostęp do testowych samochodów, dlaczego tak trudno znaleźć w mediach wartościowy test. Publikację która pomoże konsumentowi na odpowiedzenie na pytanie – czy powinienem kupić to auto czy nie?

1) Czy test może być obiektywny?

Czy jest jakakolwiek informacja która może być w 100% obiektywna? Może wymiary zewnętrzne – wystarczy miarka i można podać długość, szerokość, itp. Inne cechy samochodu są ,,skażone” subiektywną oceną osoby tworzącej test. I nie chodzi mi tu o jakieś celowe kłamstwa (choć i takie się zdarzają), każdy ma po prosu swoje preferencje i uprzedzenia. Nie jest łatwo się od nich uwolnić.

Dodatkowym utrudnieniem jest skuteczna praca działów PR – z reguły to bardzo sympatyczni ludzie, szczerzy, otwarci, pomocni. Zgodnie ze znaną ,,regułą wzajemności” nie krzywdzimy ludzi (firm) którzy są dla nas dobrzy. I jak na mam napisać coś złego o samochodzie firmy X, skoro pani z działu PR to ucieleśnienie anioła?

Choć na szczęście są wyjątki (np. Pan B.Cieślar z Fiata) – jednak i w tym przypadku znów nie był bym obiektywny, bo tak nie lubię tego Pana, że pewnie obsmarowywał bym wszystkie Fiaty, pomimo faktu, że osobiście lubię tą markę. Na szczęście nie dostajemy Fiatów do testów 🙂

Podsumowując – nie ma czegoś takiego jak obiektywny test!

2) Właściwa perspektywa

Czy osoba która posiada auto za 3 tys. zł lub nie posiada samochodu wcale może ,,wcielić się w skórę” klienta chcącego wydać na auto 100-200 tys. zł? Czasem czytam testy aut typu „dobrze wyposażony Golf za 100 tys. zł” w których autor pisze – ,,biorąc pod uwagę zalety auta cena jest rozsądna”. Tylko skąd osoba, która prawdopodobnie nigdy nie wydała takich pieniędzy na samochód może wiedzieć, czy cena jest ok czy nie? Porównując ceny z katalogów?  Czy autor testu – gdyby hipotetycznie miał te 100 tys. zł kupił by nowego Golfa? Pewnie, że nie.  Kupił by używanego Passata za 30 tys. zł, wyremontował mieszkanie i pojechał na wakacje i…tyle. Kupić takie auto za tą cenę? Szaleństwo!

Jeremy Clarkson z TopGear może szczerze powiedzieć ,,BMW M5 to świetny produkt biorąc pod uwagę współczynnik Cena/Możliwości”. Może tak powiedzieć, ponieważ, jest w stanie kupić takie auto. Trochę mnie bawi, jak ,,dziennikarze” pracujący za 5 zł/godz. piszą o racjonalnej cenie Audi A6 – skoro ta cena jest taka okazyjna to dlaczego jeżdżą autobusami?

Oczywiście, nie chodzi tylko ocenienie wartości pojazdu, ale o wszystkie parametry. Czy osoba która nigdy nie przewoziła dzieci może ocenić czy auto jest ,,rodzinne”? Czy kierowca o spokojnym temperamencie, lubiący relaksacyjną jazdę może właściwie ocenić sportowe samochody?

Sami musimy ocenić wszystkie parametry pojazdu – zdanie innych (testujących) nie może być dla nas punktem odniesienia!

3) Czy warto czytać testy?

Testy samochodów – co do zasady, to nieobiektywne opinie osób które mają inne potrzeby i inne preferencje niż my sami. Czy takie informacje mają dla nas jakiekolwiek znaczenie? Z pewnością warto poznać różne opinie, przeczytać różne testy, poszukać na forach. Nie wolno tylko traktować wszystkich informacji jako prawdziwych, nawet wpisów na forach czy opinii ,,użytkowników” – te informacje też są ,,poprawiane” przez koncerny motoryzacyjne.

Sami musimy wyrobić sobie własne zdanie, sami musimy być dla siebie ekspertami lub po prostu kierować się intuicją, logiką…

Podsumowanie

Kilka miesięcy temu pomagałem znajomemu wybrać auto. Poznałem jego oczekiwania, preferencje, możliwości finansowe i zaproponowałem 5 modeli nowych aut i…tyle.

Kolega objeździł 5 salonów, odbył 5 jazd testowych i kupił samochód który najbardziej mu odpowiadał. Czytając testy samochodów można jedynie zawęzić krąg poszukiwań, decyzje o zakupie i tak warto podjąć po jeździe próbnej. Wszelkie ,,obiektywne” porównania są niewiele warte, nie ma czegoś takiego jak ,,najlepszy” kompakt czy ,,najbardziej rodzinne” kombi.

Najlepsze auto to takie które NAM się najbardziej pasuje, najbardziej się podoba – NAM, a nie jakiemuś ,,dziennikarzowi”.

 

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!

  • redface

    Lepiej się w ogole nie sugerowac testami czy opiniami, mnie interesuja fakty – dane techniczne, i dopiero potem jazdy testowe, tzw. oględziny itd.

    • goog

      Te ,,fakty” też nie są takie jednoznaczne – np. spalanie, pojemność bagażnika itp – katalog mówi jedno pomiary drugie. Szkoda że nie ma żadnej organizacji konsumenckiej chroniącej klientów przed oszustwami np. co do średniego spalania

  • mama

    Boluś znów lekarstw nie wziąłeś! Zostaw ten komputer.

    • Nie ma takiej opcji :-). Powiem więcej – ponieważ ostatnio mam więcej czasu zamierzam pisać częściej niż ostatnio 🙂 Dodatkowo nie będę brał lekarstw!

  • kkk

    Bo jak by pisali negatywną prawdę o niektórych autach to by więcej nie dostali tych marek do testów, a jak nie testujesz to nie pracujesz i do widzenia……..

    • addam44

      A prawda:)
      P.Ejsmont idzie pod prad.Mnie to cieszy.Ale i…testow jakos mniej na portalu.
      Ale lepiej czytac mniej niz kolejne teksty na zamowienie.

      • Wkrótce pojawią się nowe testy :-). Nie jesteśmy jeszcze na tym etapie, na którym firmy nie chcą nam dawać aut do testów 🙂

  • Roman

    Dobry test to mozna zrobić po 5 latach i przebiegu 500 tys km!

  • Marek

    Zgadzam sie w zupelnosci. Dwa miesiace temu zaczalem czytac „testy” samochodow rodzinnych. Podam jeden z wielu przykladow. Przeczytalem opinie, ze montowany do nowego Citroena Picasso diesel (1.6) jest „cichy i wrecz nie slychac, gdy sie wlaczy na skrzyzowaniu stop&start”. Przesiadam sie z siedmioletniego diesla Toyoty i moge powiedziec, ze silnik w Citroenie byl dla mnie za glosny, a stop&start szalenie irytujace. Natomiast benzynowy 1.6 THP spowodowal, ze prawie sila mnie musieli z samochodu wyciagac. I nikt nie jest mi w stanie przetlumaczyc, ze auto bedzie drozsze w eksploatacji. Wszystko jest zatem subiektywne.