Test: Volkswagen Golf GTI 2.0 TSI DSG (210 KM)

Golf GTI jest prekursorem klasy sportowych kompaktów. Jak jeździ nowa wersja? Czy warto zapłacić na kompakt prawie 120 tys. PLN?

[nggallery id=30 template="carousel"]

Nadwozie – Golf – tylko ładniejszy
Od ,,cywilnej” wersji Golfa, wersja GTI wyróżnia się kilkoma detalami. Przedni zderzak, jest inaczej zaprojektowany, atrapa z kratą w kształcie plastrów miodu, kwadratowe światła przeciwmgielne. Z tyłu również zmieniono zderzak, umieszczając po bokach samochodu końcówki układu wydechowego.

Auto na 18-calowych felgach prezentuję się dynamicznie, ale nie wyzywająco. Stonowany design ma wiele zalet, auto nie przypomina wersji ,,cywilnej” po wiejskim tuningu. Z drugiej strony, nie kuje w oczy, dla niewprawnego oka może wyglądać jak zwykły Golf za 60 tys. pomimo tego, że kosztuje 2 razy tyle.

Wnętrze – funkcjonalność Golfa + super fotele

Nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń do ergonomii kokpitu. Volkswagen zawsze budował samochody o przejrzystym, minimalistycznym wręcz designie. Wszystkie przełączniki i przyciski znajdują się w miejscach gdzie ich intuicyjnie szukamy. Dla niektórych wnętrze może być zbyt ,,zrównoważone” jak na sportowy kompakt, w porównaniu do np. Megane RS, wnętrze wygląda spokojnie. Kwestia gustu – dla mnie super. Volkswagenowi udało zrobić fotele które z jednej strony zapewniają doskonałe trzymanie boczne, nie rujnując jednocześnie komfortu jazdy – idealny kompromis.

Kilka dni przed jazdą testową przeczytałem kilka przesłodzonych testów Golfa GTI. ,,Dziennikarze” pisali : ,,niespotykana jakość wnętrza” – tak daleko bym się nie zapędzał! Jakość jest dobra ale nie rewelacyjna. Duża część wnętrza ( np. przyciski sterujące otwieraniem szyb ) pamięta czasy Golfa IV. Wiem, że VW stawia na ewolucje a nie rewolucje ale czasami przesadza. Jakość – dobra, nie da się zapomnieć, że jedziemy kompaktem ( za 120 tys. :-) ). Czerwone nitki użyte do zszycia tapicerki, czy progi wykończone aluminium, nie sprawiają, że czujemy się jak w sportowym aucie. Niestety, może się okazać, że za tą cenę nic lepszego nie znajdziemy :-)

Główne zalety wnętrza :

  • wzorowa ergonomia,
  • b.dobra widoczność,
  • spora ilość miejsca dla pasażerów,
  • dobra jakość materiałów,
  • optymalne wyciszenie samochodu,
  • bogate ( jak na Golfa ) wyposażenie

Ile dopłacamy za znaczek ,,GTI” ?
Dokładnie nie wiadomo ale można to oszacować. Dopłata do silnika 2.0 TSI(200KM) względem 1.4 TSI (122KM) w VW Passacie wynosi 16400 pln. Dopłacając tą kwotę do cywilnego Golfa 1.4 TSI w wersji Highline mamy cenę 87 440. Żeby auto było porównywalne z GTI trzeba je doposażyć w ESP, Felgi 17”, Pakiet sportowy, Ksenonowe reflektory – w sumie 9900 pln. Czyli teoretycznie ( w praktyce silnik 2.0 TSI możemy kupić tylko w wersji GTI ) za znaczek ,,GTI” dopłacamy ok 6 tys PLN. Dopłacamy za siedzenia obszyte czerwoną nitką, kilka znaczków GTI w różnych miejscach, inne zderzaki, kierownice i… Legendę ! W sumie warto – szczególnie, że i tak nie mamy wyjścia jak chcemy mieć ponad 200 KM pod maską Golfa ( bez chip tuningu :-) ).

210 koni pod maską – czy wystarczy?

Zależy do czego potrzebujemy samochód. Jeśli chcemy szybko i komfortowo jeździć, dynamicznie przyspieszać do prędkości 200 km/h – 210 KM Golfa wystarcza. Jeśli chcemy jednak być wgniatani w fotel przy wyższych prędkościach – szukajmy czegoś innego. Na początku testu, byłem troszkę rozczarowany, przyspieszenie do 100km/h – niecałe 7s a ma się wrażenie, że GTI jest tylko trochę szybszy od Octavii 1.4 TSI DSG. Dzieję się tak, ponieważ jednostka 2.0 TSI wykazuję dużą kulturę pracy. Dopiero powyżej 4 tys. obr./m do wnętrza samochodu dociera mocny, przyjemny dźwięk silnika.

Konstruktorzy zastosowali pewien trik w układzie wydechowym. Podczas dynamicznego przyspieszania, przy zamianie biegów na wysokich obrotach słychać coś w rodzaju strzału w układzie wydechowym. Podobne odgłosy słychać w samochodach rajdowych – wynikają ze spalania nadmiaru mieszanki w tłumiku, w przypadku GTI są one jednak tylko imitacją! Słaby pomysł, Golf GTI to bardzo dobry, szybki…kompakt – nie auto sportowe! Tego typu imitacje, namiastki samochodu sportowego psują wyważony wizerunek GTI. Takie rozwiązania pachną trochę wiejskim tuningiem ;)

TSI + DSG – test drogowy

Już po przejechaniu kilku kilometrów, można dojść do wniosku, że automatyczna, dwusprzęgłowa skrzynia biegów to idealne rozwiązanie dla sportowego kompaktu. Z jednej strony zapewnia kofort i ekonomie, z drugiej strony – w sportowym trybie jazdy… auto odkrywa drugie oblicze.

W trybie sport skrzynia utrzymuję silnik na wyższych obrotach ( ok 3 tys. obr./m ), reakcja na gaz jest wówczas natychmiastowa. Wybieranie biegów łopatkami umieszczonymi przy kierownicy również może dawać wiele radości. Jednak w 99% przypadków do sprawnej, szybkiej jazdy wystarczy tryb standardowy.

Biorąc pod uwagę osiągi, samochód jest dość ekonomiczny. Co prawda obiecywane przez producenta zużycie paliwa wynoszące 7,4 l / 100km jest do uzyskania tylko w trasie, co i tak nie jest złym wynikiem. Średnie zużycie paliwa wynoszące 8,5-9 l/ 100km ( przy spokojnej jeździe ) można uznać za bardzo dobre. Szybka jazda autostradowa nie jest już tak ekonomiczna, przy średniej prędkości 150 km/h auto spala średnio 10,5 l/ 100km. Na długie szybkie trasy lepiej się sprawdzi wersja GTD.

Optymalne zawieszenie

Zawieszenie jest idealnie dostosowane do przeznaczenia i charakteru auta. W połączeniu ze sportowymi fotelami umożliwia szybką i pewną jazdę w zakrętach. Z drugiej strony na drogach o słabszej nawierzchni, komfort jest w zupełności wystarczający. Bezpośredni układ kierowniczy i mocne hamulce dają kierowcy poczucie, że w każdej sytuacji panuje nad pojazdem – może to być niebezpieczne :- )

Problemy z trakcją są ograniczane przez system XDS – w przypadku utraty przyczepności koło o mniejszej przyczepności jest przyhamowywanie. Zmniejsza to tendencję do podsterowności w zakrętach. Nie zmienia to faktu, że 210 KM w lekkim kompakcie z napędem na przednie koła musi powodować poślizgi przy próbach przyspieszania na zakrętach, czy ruszaniu spod świateł metodą ,,na twardy pedał gazu” ;)

Na rynku jest kilka sportowych kompaktów konkurujących z VW Golfem, jeśli jednak szukamy samochodu wyposażonego w automatyczną skrzynię biegów to mamy trzy opcje:

  • Leon Cupra DSG – 211 KM, 0-100 km/h 7,1s, cena od 99 tys PLN
  • Octavia RS DSG – 200 KM , 0-100 km/h 7,4s, cena od 113 tys PLN
  • Lancer Ralliart – 240 KM, 0-100 km/h 7,0s , 4×4 cena 119 tys PLN

Leon Cupra – samochód bliźniaczy tylko trochę ( 12 tys. PLN ! ) tańszy, jednak cena nie odstraszy prawdziwych fanów Golfa GTI. Octavia – większa, kosztująca prawie tyle samo co GTI, jednak z dziwnych powodów Golf jest liderem sprzedaży w tym segmencie…

Lancer ma też wyraźnie sztywniejsze zawieszenie, super na równej drodze, jednak auto nie jest tak komfortowe w codziennej eksploatacji. Nie jest tak uniwersalne jak Golf czy Leon.

Lancer Ralliart – Zalety:

  • napęd na 4 koła,
  • dwusprzęgłowa skrzynia biegów,
  • bogate wyposażenie,

Wady Ralliart-a:

  • Dziwaczny wygląd,
  • Szybka utrata wartości,
  • Duże spalanie

Dla kogo jest Golf GTI DSG?

Gdybyśmy szukali samochodu samochodu z manualną skrzynią biegów, Golf ma wówczas znacznie większą konkurencje, często tańszą i z mocniejszymi silnikami ( np. Megane RS ).

Jeśli szukamy sportowego kompaktu ze skrzynią automatyczną, szybkiego a zarazem komfortowego i uniwersalnego – wybór ogranicza się do Golfa GTI lub tańszego Seata Leona Cupra. Cenę wynoszącą prawie 120 tys. PLN trzeba po prostu…przełknąć!

Dlaczego warto kupić VW Golfa GTI DSG?

Dlaczego warto kupić inny samochód ?

  • GTI to samochód kultowy – zakup auta kultowego nie wymaga dodatkowej argumentacji
  • auto świetnie się prowadzi, dobry silnik + super skrzynia DSG
  • ktoś może nie zauważyć jak drogim autem jeździmy – sposób na ukrywanie ,,lewych” dochodów :-)
  • Super fotele i b.dobra ergonomia kokpitu
  • Za ok. 20 tys. PLN mniej możemy kupić szybką i ekonomiczniejszą wersję Golfa 1.4 TSI DSG ( przysp. 0-100 km/h – 8 s )
  • za ok. 127 tys. PLN ( dopłata w stosunku do Golfa ok 10 tys. PLN ) możemy kupić Passata z silnikiem 2.o TSI i skrzynią DSG. Wyposażenie takie same, komfort i prestiż większy.
  • za cenę GTI można kupić dwa Golfy 1.4 80 KM, np. dla siebie i dla żony
Volkswagen Golf GTI DSG – dane techniczne
Silnik – pojemność / typ / cylindry / zawory 1984 cm3 / t.benz. / R4 / 16
Moc maksymalna (kW/KM/obr./min) 155 / 210 / 5300-6200
Maks. mom. obrotowy (Nm/obr./min) 280 / 1700 – 5200
Prędkość maksymalna 238
Skrzynia biegów/napęd na koła aut.DSG 6 / przednie
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,9 s
Średnie zużycie paliwa 7,4 l / 100km
Pojemność bagażnika 350 l
Masa własna / ładowność; 1414 kg / 551 kg
Cena katalogowa 116 910 tys. PLN
Wyposażenie standardowe : 7 poduszek powietrznych, ESP z XDS, ABS,EBV,MSR,ASR, bi-ksenonowe z funkcją doświetlania zakrętów, czujniki parkowania przód-tył, dwu-sferowa klimatyzacja automatyczna,wielofunkcyjna skórzana kierownica, radioodtwarzacz CD MP3 , 17″ aluminiowe felgi, zintegrowana antena dachowa, podgrzewane dysze spryskiwaczy
Bolesław Ejsmont
Moją pasją są testy nowych samochodów. Szukam wad i zalet testowanych modeli. Obiektywny? Na ile to możliwe! Przeczytaj również mojego eBooka!

Jedna odpowiedź na „“Test: Volkswagen Golf GTI 2.0 TSI DSG (210 KM)””

  1. marcin pisze:

    nie ma takiej wersji jak leon CUPRA DSG! jest leon FR DSG 211 km oraz cupra w wersji manual 240 km. Proponuje troszke sie doszkolic przed pisanem artykułów.

    Pozdrawiam,

Dodaj komentarz