D4D – nowoczesne silniki Diesla od Toyoty

Toyota ma spore doświadczenie w produkowaniu niezawodnych i wytrzymałych silników diesla. Legendarne Cariny czy Corolle mogły przejeżdżać bezawaryjnie olbrzymie przebiegi rzędu 500-700 tys. km. Czy nowoczesne silniki D4D są tak samo udane?

[nggallery id=14 template=carousel ]

Skrót D4D ( Direct-injection-4-stroke-Diesel ) można przetłumaczyć jako czterosuwowy silnik wysokoprężny z wtryskiem bezpośrednim. W praktyce wszystkie silniki D4D są również wyposażone we wtrysk typu common rail, turbodoładowanie oraz intercooler. W zależności od wersji silnika może również być zastosowana turbina ( VTG ) o zmiennej geometrii.

Więcej informacji o silnikach diesla znajdziesz w darmowym poradniku >>>

Produkowane obecnie silniki są wyposażone we wtryskiwacze pizoelektryczne pozytywnie wpływające na osiągi i spalanie. Rozrząd jest napędzany trwałym łańcuchem, obniżającym koszty eksploatacji.

Zalety silników D4D:

  • niskie spalanie połączone z dobrymi osiągami
  • trwałość i bezawaryjność
  • wysoka kultura pracy

Wady są podobne jak przy większości nowoczesnych diesli:

  • duża wrażliwość na jakość paliwa
  • niska odporność na ,,brutalne traktowanie”

Cechy szczególne:

  • Słyszalna praca turbiny ( świst ) nie musi świadczyć o dużym zużyciu. Turbiny w D4D przy właściwym traktowaniu są w stanie wytrzymać 300-400 tys. km!
  • W zimę samochód musi trochę ,,pokręcić” – normalne, nie musi to być oznaką usterki ( np. TDI na pompowtryskiwaczach odpala natychmiast )
  • Silniki przy autostradowej jeździe zużywają olej. Trzeba kontrolować poziom oleju, zaniedbanie tej czynności może doprowadzić do poważnego uszkodzenia silnika!

Podsumowanie

Silniki D4D do dopracowane i udane konstrukcje – idealne dla kierowców pokonujących duże odległości. Wymagają jednak rzetelnego serwisu i ,,normalnego” paliwa. Jak większość dobrych rzeczy – silniki D4D są drogie w zakupie, ale warte są wyższej ceny. Czy obecne rozwiązania będą tak trwałe jak stare sprawdzone jednostki – pewnie nie ale … czas pokaże!

Więcej informacji o silnikach diesla znajdziesz w darmowym poradniku >>>

 

Bolesław Ejsmont
Moją pasją są testy nowych samochodów. Szukam wad i zalet testowanych modeli. Obiektywny? Na ile to możliwe! Przeczytaj również mojego eBooka!

74 odpowiedzi na „“D4D – nowoczesne silniki Diesla od Toyoty””

  1. Krzysztof pisze:

    Mam RAV-4,2001r. z silnikiem D4D 2.0l-problem jaki mam to podczas wyprzedzania lub jazdy pod górę/pod większym obciążeniem/włącza mi się kontrolka ‚silnik’-tzn.czujnik ciśnienia doładowania.Prawdopodobnie spowodowane jest to tym,że zarzuca ten czujnik olejem,który z odmy dostaje się na turbinę,przez interkuler ,kolektor ssący do silnika.Wykręcałem czujnik po takiej usterce i zawsze jest bardzo mokry olejem.Ostatnio trochę „przegoniłem” silnik na autostradzie i jakby lepiej chodzi.Czy nie ma jakiegoś filtra-ostojnika dla tego silnika pomiędzy pokrywą głowicy silnika a przewodem powietrza przed turbiną-tzw.odmą.Silnik pali w granicach 6,5-7,3l/100km,zużywa ok.1l oleju na 5000km i ma przebieg 170tys.km.Proszę o poradę.

    • Justyna pisze:

      w niektórych przypadkach pomaga samo czyszczenie czujnika, ale w tym wypadku prawdopodobnie nie da się określić co to jest, można podjechać do dobrego mechanika i zapytać, czy można zamontować filtr osłaniający pomiędzy pokrywą a przewodem powietrza, my nie słyszeliśmy.

      W razie pytań zapraszamy na forum.

    • sebastian pisze:

      witam mam od niedawna avensis-a z tym silnikiem i tak samo mi się dzieje proszę o porady gdzie się znajduje ten czujnik i inne porady

  2. daniel pisze:

    Jestem „szczęśliwym” posiadaczem avensisa z d-cat – awaryjność duża chociaż nawet 100 tysięcy nie przekroczyłem, ropożerność duża, ale przyjemność z jazdy bezcenna – 177km i 400nM – ale jak ktos zamierza kupić takie coś do miasta odradzam – za mocny do turlania się

  3. jacho pisze:

    jaki łańcuszek się pytam…??? jeśli silniki D4D mają łańcuszek to znaczy że w mojej previ nie mam silnika D4D mimo iż na nim takowe oznaczenia są… 2001 rok D4D 2.0 116KM… Może by tak zastosować określenie „silniki D-Cat” byłoby jakby profesjonalniej ciut….bo cóż znaczy… „obecnie” ?

  4. Marecki pisze:

    Smiechu warte!!Sam mam takie dwa i do konca roku sie pozbywam poniewaz sa ciagle problemy z silnikiem a dokladnie z moca.Wystraczy przeczytac forum toyoty zeby stwierdzic,ze japonczycy nie potrafia robic silnikow.Kompletna klapa!

  5. RADEK pisze:

    …. bo to nie TOYOTA produkowała bezawaryjne diesle, tylko Daichatsu, które „połkneła” Toyota jakiś czas temu, niestety……….

  6. Marcin pisze:

    Silnik 1.4 d4d jest konstrukcja Daihatsu. Ma rozrzad na lancuszku i fajnie jezdzi pod warunkiem, ze tankuje sie dobre paliwo i od czasu do czasu dolewa cos na przeczyszczenie wtryskow. Olej pobiera przy autostradowej jezdzie w ilosci ok 0.7 l na 10 000 km.

  7. Gerard pisze:

    Ja mam w corolli silnik 1,4 d-4d.przebieg to 132 tyś.i bez żadnych problemów,poza lekim gwizdem turbiny,ale oleju nie bierze.Ogulnie jestem zadowolony z tego silnika.Silnik jest cichy,nie tak jak w vw.tdi.słychać klekot.

    • madzia pisze:

      Witam.. Ja posiadam yarisa również 1.4 d4d który ma już za sobą 123tys.km i ostatnio nawet wycisnęłam z yarisa 194 km/h (w 3 OSOBY) jestem bardzo zadowolona a nie mam z nim najmniejszych problemów i następnym autem będzie śliczny yaris model 2011 również Diesel.

      • rena pisze:

        Witam Cię Madziu. Mam taką toyotkę 1,4 D4D w wersji „red line” z 2005 roku. Jest Piękna, jasnoszara. Na dzień dzisiejszy nie zamieniłabym jej na żaden inny samochód. Rzeczywiście, jest bardzo szybka i to jest jej zaletą, ale również wadą. Nie radzę rozwijać dużych prędkości, gdyż samochód jest za lekki i jazda po przekroczeniu pewnego progu prędkości jest niebezpieczna, tym bardziej, że samochodzik bardzo lekko się prowadzi i bardzo szybko nabiera przyspieszenia. Najzabawniejsze jest, gdy po ruszeniu na światłach Piękna zostawia w tyle zdumionych posiadaczy poważnych aut. Jeżeli chodzi o model 2011, to wykończenie jego jest fatalne, wszystko trzeszczy. Moja Piękna, to igiełka. Czy sprawdzałaś , ile twoja spala ropy? Pozdrawiam.

  8. rena pisze:

    Witam Cię Madziu. Mam taką toyotkę 1,4 D4D w wersji „red line” z 2005 roku. Jest Piękna, jasnoszara. Na dzień dzisiejszy nie zamieniłabym jej na żaden inny samochód. Rzeczywiście, jest bardzo szybka i to jest jej zaletą, ale również wadą. Nie radzę rozwijać dużych prędkości, gdyż samochód jest za lekki i jazda po przekroczeniu pewnego progu prędkości jest niebezpieczna, tym bardziej, że samochodzik bardzo lekko się prowadzi i bardzo szybko nabiera przyspieszenia. Najzabawniejsze jest, gdy po ruszeniu na światłach Piękna zostawia w tyle zdumionych posiadaczy poważnych aut. Jeżeli chodzi o model 2011, to wykończenie jego jest fatalne, wszystko trzeszczy. Moja Piękna, to igiełka. Czy sprawdzałaś , ile twoja spala ropy? Pozdrawiam.

  9. Arek pisze:

    Chcę kupić Yariskę 1.4 D4D, ale nie jestem do końca przekonany o eksploatacji tego auta. Nioe mam pojęcia ile może kosztować wymiana rozrządu i pasków. Jak wiecie to dajcie znaka. Pozdro.

  10. Arek pisze:

    Ile w Yarisce 1.4 D4D może kosztować wymiana rozrządu i pasków? Jakie są koszty eksploatacji tego auta? Pozdro.

    • Johny pisze:

      w yarisie 1,4d4d nie ma paska rozrzadu jest lancuch ktorego teoretycznie sie nie wymienia wiec koszt wymiany rozrzadu odpada. ja mam yariska poflotowego przebieg okolo 200tys.km albo i wiecej bo auto z autohandlu. przejechalem przez rok 40tys.km po za wymianami oleju nic nie musialem robic i nie zanosi sie zebym w najblizszym czasie musial leciec na serwis. autko bezawaryjne a koszt to jedynie wlane paliwo. nawet jesli cos by sie dzialo to czesci sa naprawde nie drogie. sprzeglo bez dwumasu, do 2008r wtryski boscha ktore mozna tanio zregenerowac(po 2008r ponoc wtryski piezoelektryczne o regeneracji ktorych nie slyszalem raczej wymiana na nowe i filtr czastek stalych) jesli chodzi o ekonomie to 5/5

  11. adolf pisze:

    Ludzie nie martwta sie od jakies 18 miesiecy nasza polska toyota robi wadliwe silniki. Ludziska sie zdziwia na drodze lub jak pojada do serwisu i okaze sie ze silnik sie niestety skonczyl bo TMIP sobie ludzi z ulicy zbiera i czesto to sa (jak by co to nikogo nie chce obrazic) ledwo co po 18. Tez byli tacy co mieli jak by to powiedziec (nie sciema) zolte papiery. Ale firma ma to gdzies bo za grosze przez posrednika robia i maja wszystko gdzies bo mama przynajmniej sie nie czepia ze nie pracuja. Jak chcecie kupowac Toyote D4D to tylko made in japan. Klekoty nieziemskie jak w Hillux-ie. Nasze polskie omijajcie (malo powiedziane).

  12. Marcin pisze:

    Ja jestem w posiadaniu toyoty corolli 2.0 d4d ,116 km z 2005 r. Narazie ma przejechane 141 000 km. zastanawia mnie to czy mam tez tu filtr czasteczek stalych, poniewaz stracila moc i strasznie kopci. Dopiero ok, 3 tys obrotow zaczyna normalnie jechac, ale to trwa za nim tyle osiagnie. Moze ktos pomoc? Narazie czekam by podlaczyc ja pod komputer moze cos wykarze. I czy w wersji nowszej czyli Corolli premium z 2008 r z silnikiem 2.0 d4d o mocy 126km czy tam tez jest taki filtr? z gory dziekuje.

    • Lem pisze:

      Silnik 2.0 D4D 116 KM wysępował w obu wersjach i z filtrem i bez (126KM ma filtr na 100%). Wystarczy podjechać to jakiegokolwiek serwisu od diesli i od razu Ci powiedzą co i jak. Na szczęście filtry cząstek stałych można usunąć i przeprogramować komputer i będzie działać ok.

  13. marek pisze:

    silnik 1.4d4d jest silnikiem nic nie wartym totalny bubel nigdy nie kupie auta japonca diesla co innego benzyna marek

  14. andrzej pisze:

    toyota yaris 1,4 d4d to bardzo dobry samochód

  15. grzesiek pisze:

    witam! mam problem poniewarz komputer nie pokazuje spalania byłem na komputerze nie c nie znalazło prosze o pomoc?samochód to toyota corolla 1.4 d4d 2006 r kombi

  16. sly pisze:

    Ty, jak nie pokazuje spalanie to może nic nie pali – ja by nie naprawiał tylko oszczędzał na tankowaniu!

  17. paulo pisze:

    wiec tak posiadam rav 4 d4d 116,autko jest super ale od jakiegos czasu zaczyna mi cos buczec gdzies z okolic rozrzadu to dziwne bo rozrzad jest dobry autko super jezdzi takze ten dzwiek jest naprawde meczacy na youtube znalazlem podobny problem ale jakis kretyn napisal ze to filtr paliwa.dzwiek zalancza sie tylko na chwilke czy ktos mial podobny problem

    • muss pisze:

      Może po prostu obudowa wydaje wibracje, spróbuj zdjąć obudowę plastikową (jest na zatrzaski wystarczy ją podnieść do góry) – gumowe zaczepy się wyrabiają i z czasem obudowa może hasałować. A tak naprawdę to za mało danych, żeby coś powiedzieć na 100% :-(

  18. michał pisze:

    witam.Od pół roku posiadam corolle 1,4 d4d 12.2006r. Przebieg 322000km. Olej,pełny syntetyk,nic nie trzeba dolewać. Zawór EGR wyczyszczony,potrafił się zawiesić raz na kilkadziesiąt km, w tej chwili ok. Jedyny mankament to delikatny zgrzyt przy redukcji na 2 bieg.Ale to juz prawie od nowosci.Tankowanie na ”normalnych” stacjach i spalanie 4,9-5l. Jesli z pewnych rąk to przebiegu nie trzeba się bać, w końcu większość 10-letnich aut z licznikowymi 180000km ma naprawde przeloty 400000-600000km i własciciele choć nieswiadomi to zadowoleni. pozdro

  19. Piotr pisze:

    Witam wszystkich. Użytkuje od nowości Avensisa D4D 150 KM (model T25) z roku 2008.
    Słyszałem wile negatywnych opinii na temat mojego silnika, łącznie z tym, że ma się doszczętnie rozlecieć po przebiegu 100 tys. km. Mój obecnie ma nastukane 163 tys km i … nadal jeździ jak nowy, oleju nie dolewam od przeglądu do przeglądu (5W/30). Podobno ten silnik gubi płyn chłodniczy- raz dolałem ze 300 ml przez 4 lata. Raz czyściłem EGR bo jak się dokładało ostro do pieca to kopcił na czarno a na wolnych obrotach było nierówno – koszt w ASO razem z wyciszeniem obudowy filtra powietrza 370 pln. Pewnie za jakiś czas trzeba będzie powtórzyć czyszczenie – nie wiem czy to ON taki kiepski w naszym kraju – czy co, tankuje zawsze na koncernówkach, „nigdy u Józka w garażu” – mimo to sadzy było b. dużo w zaworze. Po 110 tys km wymieniłem tulejki stabilizatora w zawieszeniu bo lekko stukały – koszt w ASO 200 pln, teraz pora na przód – cóż takie drogi. Raz ASO nie mogło się dogadać z ksenonami po wymianie żarników, jakoś jeden świecił wyżej drugi niżej, po wizycie w innym ASO mechanik dogadał się w 5 min. (coś tam trzeba było wypoziomować)….co do skuteczności ksenonów nie mam zastrzeżeń, ale żarniki na pewno się palą…dobre auto i tyle (oby tak dalej) – dodam, że jeżdżę dużo, głównie po trasie, dynamicznie, w całym zakresie obrotów i często ile fabryka daje :-). Oszczędzam turbinę tylko na zimno i na gorąco. Serwis zawsze co 15 tys. i … ‚ogień’… pozdrawiam

    • Clio pisze:

      Jest dokładnie tak jak mówisz, jak się dba o auto, to nawet mocna ekploatacja nie szkodzi. Więszkość tych negatywnych opinii o nowych autach pisza debile ktrórzy powinnie jeździć małymi fiatami a nie wyrafinowanymi i dość delikatnymi maszynami.

    • czesio pisze:

      Poczekaj do 180 000 km, jak ja, to się zdziwisz.

  20. Mirek pisze:

    Posiadam toyote Corolle D4D 1.4 Disel i na zimnym silniku paliła dobrze natomiast przy rozgrzanym trzeba było dość długo kręcić .W serwisie stwierdzono zanieczyszczenie wtrysków i zatarcie pompy wtryskowej spowodowane złą jakością ON.Koszt naprawy-regeneracji bardzo duży i do końca nie jestem przekonany czy serwisant dobrze zdiagnozował czy tylko regenerował koszta. Po rzekomej regeneracji silnik chodzi i kręci dobrze

    • adam pisze:

      Gdybyś miał zatartą pompę to na zimno też by nie palił! Nie odpalanie na ciepło może byś spowodowane wieloma innymi czynnikami np.czujnik temperatury! Pewnie ktoś cię naciął na kaskę :(

      • Skiper pisze:

        Niekoniecznie.Moj brat w Rav-ce 4 D4D 2.0D z 2005r miał zmielone pompę wtryskową(jakieś opiłki )myślał ,że to były w paliwie a chodziła i paliła na wolnych obrotach normalnie,tylko jak dodawał gazu to silnik nie wchodził na obroty,jakby coś go dławiło.Najpierw sprawdzili 2 zaworki,potem pompę ,która okazała się walnięta,wtryski były dobre.Używaną pompę kupił z allegro i chodzi jak ta lala,ale 2 tyś.i tak poszły .Wcześniej tyle kosztowało go robienie wtrysków(wymiana na regenerowane)także jak na przechwalone japońce to są jakieś jaja,ich delikatne diesle nie nadają się na nasze gówniane paliwo.Nie wspomniałem jeszcze że przy 150 tyś km,sypie się sprzęgło,którego wymiana to koszt ok.5 tyś.zł,także z własnego podwórka tego modelu nie polecam,chyba że ktoś ma zawsze kilka patoli luzem…

    • Mirosław pisze:

      Prawdopodobnie zregenerowali rozrusznik jak czytam na forum to także na podobną przypadłość chorują silniki D4d. 2,0 W moim przypadku taka naprawa pomogła.

  21. Piotr pisze:

    Witam,
    Czy ktoś może wie gdzie można kupić używane i pewne wtryskiwacze (4szt) do TOYOTA COROLLA VERSO 2.2 D-CAT 177KM – rocznik 2005/06. Z tego co udało mi się dowiedzieć to są wtryskiwacze piezoelektryczne o oznaczeniu: 23670-29055.
    Na allegro i innych portalach sprzedażowych są dostępne ale do nowszych roczników.
    Ktoś może pomóc?

  22. slawek pisze:

    Mam aravke 2003 d4d diesel na wolnych obrotach ma 800 obrotow a po chwili 1100 i tak zostaje czasami jest ok prosze o podpowiedzi z gory dziekuje

    • Arrow7 pisze:

      Ja bym obstawiał jakiś czujnik temperatury silnika, z tego co pamiętam to dopóki silnik się nie nagrzeje to ma właśnie ok 1100 obr./m

  23. slawek pisze:

    dziś zauważyłem że jak wyłączę ogrzewanie jest 800 obr/m (tak jak powinno być) a po włączeniu obroty wzrastają . o co chodzi nie wiem .

    • Arrow7 pisze:

      To może potwierdzać hipotezę o jakimś czujniku temperatury, ew. coś z termostatem jakims, moze jak ogrzewanie jest wyłączone to jest mniejszy obieg cieczy i silnik szybko łapie temperature, a tak po prostu nie zdąża się nagrzać? Na jakich dystasach jeździsz?

    • Artur pisze:

      To jest kolego normalny objaw! U mnie jak włączę klimatronic dzieje się tak samo, dopóki auto się nie nagrzeję. Nic nie jest uszkodzone. Powiem więcej, jak się auto nagrzeję, a jest zima i otworzę drzwi, wentylator mam na auto, to jak auto stygnie w środku, rzeczą jasną jest iż wentylator podnosi obroty, to silnik tak samo mi wskoczy na 1100 obr. mimo iż temp. silnika wynosi około 70 st. Chodzi pewni oto aby nie wystygł silnik, nie podnoszą się obroty jak mam włączone webasto, ale póki co mam awarię i muszę usunąć. A tak z innej beczki to napisze tyle, każde auto ma swoje wady i zalety, w każdym zawsze jest coś nie tak. Ogółem napisze że w toyocie największą bolączką jest ten nieszczęsny wtrysk i brak możliwości regeneracji wtryskiwaczy, ale poza tym cała reszta ok. 200 000 km. a zawieszenie orginał, sprzęgło tak samo, a i wygoda jest dużo większa niż w VW czy skoda. W VW super wtryski, no to znowu turbo pada no i tak to już jest. Pozdrawiam.

  24. slawek pisze:

    po 50 km. dziennie . Silnik ładnie łapie temperaturę.

  25. ANDRZEJ pisze:

    WITAM 1.4 D4D TO SOLIDNA KONSTRUKCJA 240 TYŚ I ŚMIGA ALE NIE WIEM CZY W INNYCH JEST TAK SAMO PO ENERGICZNYM KOPNIĘCIU W PEDAŁ GAZU MA TROCHĘ DZIURĘ I DOPIERO SIĘ ZBIERA I CO Z TYM ERG CZYŚCIĆ CZY NIE JAK TO ZROBIĆ TO MÓJ PIERWSZY DISEL KUPIŁEM Z PRZEBIEGIEM 197 TYŚ UCZĘ SIĘ DISLA PO KILKU LPG POZDRAWIAM AA PROSZĘ O PODPOWIEDZI

    • SAS78 pisze:

      Ogólnie zależy co to znaczy ,,ma trochę dziurę i dopiero się zbiera”. Każdy silnik turbodoładowny ma pewną zwłokę (bezwładność turbiny) przy wchodzeniu na obroty. Pytanie tylko jak długo trwa ta zwłoka

    • apto pisze:

      Jak gwałtownie „kopiesz” w pedał gazu, to zanim turbina zacznie podawać odpowiednie ciśnienie, cylindry zalewane są ropą, które nie jest w stanie ze względu na brak odpowiedniej ilości powietrza spalić się w całości – generalizując zapychasz sadzą egr i wydech. Drugi problem, w listwie paliwowej po chwili może zabraknąć ciśnienia i silnik dostanie już powietrze ale zadławi się chwilowym brakiem ropy. Zwróć uwagę czy gdy tak zrobisz za tobą nie pozostaje czarna chmura spalin. Prawidłowo powinieneś najpierw dać na ok 1-2 sek trochę więcej gazu, wtedy silnik wytworzy ciśnienie zarówno na listwie paliwowej jak i na turbinie i dopiero po 1-2sek. gaz w podłogę – silnik powinien pójść jak burza a z tyłu czyste spaliny i bez efektu turbodziury i zadławienia.

  26. Piotr pisze:

    (Avensis 2,2 D4D 150 km model T25 – rocznik 2008)
    Witam ponownie na forum, na liczniku 174 tys km i …. śmigam dalej. Za wyjątkiem przednich czujników parkowania, które świrują w trakcie opadów śniegu i deszczu, nic się nie popsuło :-)
    Czujnikami się nie przejmuję bo tak ma od nowości, podobnie jak podwyższającymi się obrotami na zimnym silniku i jak uruchamia się kompresor klimy … tak jak pisałem wcześniej serwisuję co 15 tys. km – tak jak sobie życzy Toyota – od początku na oleju 5w/30. Doradca serwisowy się wygadał, że już prawie wszystkie firmy flotowe leją ole mineralny do silników D4D (o zgrozo !!!) żeby ograniczyć koszty… i u nich podobno są czasami jaja z silnikami, nie mówiąc już o tym, że przeciągają terminy przeglądów…Serwis Toyoty oceniam dobrze, ale niektóre ceny są z kosmosu :-( ! ASO nie ma generalnie dobrego zdania o 2,2 D4D produkowanego do roku 2008, w T-27 ponoć poprawili tą konstrukcję … może mam szczęście a może po prostu zbyt dużo przesady z tymi awariami. U mnie wszystko oryginalne: silnik, sprzęgło, turbo, wtryski itd … śmigam dalej…jak coś padnie to napiszę…Kuzyn miał Paska 2.0 TDI PD 170 KM z 2007 – po gwarancji i przebiegu 90 tys. km dołożył ponad 20 tys pln – jak sprzedał to pił cały weekend ze szczęścia. Auto miał kupione jako nowe i 100% bezwypadkowe…pamiętam jak padł mu na trasie pod Berlinem, zapakowane po dach bo jechał na urlop z rodziną a ma małe dzieci = masakra. Po bułki jak mówił do sklepu było strach jechać…te Toyoty więc chyba nie takie złe :-) ! Ja na lawecie jeszcze nigdy nie jechałem. Pozdrawiam.

  27. marco pisze:

    całkiem niezły

  28. MLP pisze:

    Silnik 1.4 d4d od wersji 75KM jest jednym z najlepszych silników diesla w obecnych czasach na świecie, znam ten silnik z każdej strony, jest to prosta i bardzo przemyślana konstrukcja. Polecam 1.4 D4D.

  29. cravia pisze:

    witam,gdy jade rav 4 to po pewnym czasie wlaczaja mi sie wszystkie kontrolki i auto gaśnie ,moze wiecie o co chodzi

  30. Andrzej pisze:

    Mam Corollę Verso D4D 116km. Od pewnego czasu podczas przyśpieszania od ok 1800 do 2500 obr. słychać lekkie metaliczne grzechotanie. Po zwolnienu gazu dżwięk ustaje. Ustaje też powyżej 2600 obr. Czy może to być problem np. z turbiną?

  31. szymon pisze:

    witam. od miesiąca mam taki oto problem. auris 2.0 126KM czasami nie odpala za pierwszym razem. zdarza się to gdy silnik jest zimny. tak myślę że coś nie zaskakuję lub nie łączy. proszę o radę.

    • jacek pisze:

      Powodów może być kilka, pierwszy który mi przychodzi do głowy to świece żarowe, ew. jakieś problemy z wtryskiem

      • szymon pisze:

        witam, świece jestem sam w stanie sprawdzić,wtryski mechanik. może jeszcze jakiś pomysł.

        • jacek pisze:

          Jak wszystkie świece są ok, to możesz dolać do paliwa środka uszlachetniającego (tylko nie za dużo, tyle ile jest w instrukcji!!!! – to ważne!) i zatankować do pełna (najlepiej z głębokiej rezerwy) jakiegoś paliwa premium typu BP ultimate itp – jak to nie zadziała, to mechanik :)

  32. szymon pisze:

    brałem również pod uwagę nie podanie paliwa przez wtryski, samo odpalanie w tym przypadku tak właśnie brzmi. suchy rozruch. a może źle kojarzę. sam nie wiem ,na razie nie jest uciążliwe .

    • Andrzej pisze:

      witam ,jeżeli auto dymi na czarno traci moc ,przy puszczeniu pedału gazu i ponownym wcisnięciu działa poprawnie być może jest to spowodowane :
      1. filtr powietrza wyczyścić
      2. odpiąć przepływomierz i sprawdzić czy jest zmiana ,jeśli nie ma – przepływomierz do wymiany .
      i po problemie .

  33. mieczysław pisze:

    toyota corolla werso śilnik 2.2 d 136 k nie odpala za pierwszym razem jak jest zimna tylko za drugim proszę o odpowiedz

  34. czarek pisze:

    witam mam toyote rav4 2.0 d4d ostatni wlasciciel powiedzial ze po komputerze w aso wyszlo ,wymiana czujnika walu korbowego, przyczyna ….ciezkie odpalanie na goracym silniku, kupilem taki czujnik ale nie moge zlokalizowac gdzie jest zamontowany ten czujnik, czy ktos moze mial podobny problem ?

  35. sławek pisze:

    Witam

    Czy ktoś może coś powiedzieć na temat silnika 2.0 d4d 2010 126 km, czy tego silnika dotyczy problem psujących się wtryskiwaczy, tak jak w latach poprzednich. Może jakieś inne istotne uwagi, umówiłem się na oglądanie corrolii z tym silnikiem?

    • sly pisze:

      Teoretycznie te silniki nie są złe jeśli chodzi o wtryskiwacze, ale w tej materii nie ma reguł. Wiele zależy od realnego przebiegu, tankowanego paliwa itp… Teoretycznie nie powinno być problemów

  36. czarek pisze:

    czy ktos ma link do budowy silnika 2.0 d4d ?

  37. Guest pisze:

    Fachowcy z Toyoty znają się na rzeczy i aż sam jestem ciekaw, jak ludzie beda oceniac go po pewnym czasie, bo jak narazie słyszę o tym całym D4D same pozytywy.

  38. Fachowcy z Toyoty znają się na rzeczy. Ciekaw jestem jak ludzie będą oceniać to całe D4D po pewnym czasie, bo na razie jest wielkie BUM na tą technologie i slychac same pozytywne opinie. Poczekamy zobaczymy :)

  39. krzysiek pisze:

    witam mam pytanie czy jest jakieś zabezpieczenie lub coś takiego moja corolla 2.2 177km kręci się na obroty tylko do 5000 a na obr. jest do 6 tyś nie wchodzi na czerwone pole

  40. nadobny pisze:

    witam, mam avensis 2.0 D4D T25 2003 TSpirit

    z perspektywy czasu o d4d…?
    hm… działa, nawet z usterkami ale jedzie :) to plus.

    wie ktoś może jakie powinny być prawidłowe obroty
    przy rozpędzaniu i zmianie biegów?

    pytam bo wydaje mi się że u mnie sa za wysokie,

    w skrócie można powiedzieć że wszystko „się dzieje”

    powyżej 3000 obrotów.

    i czy to może mieć związek z kończącym się już sprzęgłem??

    bardzo prosze o odpowiedź.

  41. Lioner pisze:

    Jezdzi moze ktos Hiluxem z silnikiem d4d 3.0 171km?? interesuje mnie czy wystarcza mu mocy przy pełnym załadowaniu paki?? ile wam pali?

Dodaj komentarz