11 samochodów z najbardziej „wyżyłowanymi” silnikami

Do napisania tego artykułu skłoniła mnie niedawna premiera Peugeot-a RCZ w wersji R. Do napędu tego auta posłużyć znany silnik 1.6 THP o mocy…270 KM! Nowy rekord w tej klasie! Jakie są samochody z najbardziej „wyżyłowanymi” silnikami?

Stosunek mocy do pojemności skokowej silnika

Czasem podaję się moc jaką dany silnik uzyskuje z jednego litra pojemności skokowej.  Ile mocy silnik spalinowy może wygenerować z 1 l pojemności? Wśród samochodów używanych często spotykamy silnik 1.6 o mocy około 100 KM, w tym przypadku z litra pojemności uzyskujemy 62 KM. W przypadku wolnossących silników benzynowych o bardziej wyrafinowanej konstrukcji standardem jest około 75 KM/l. Silnik Peugeot-a RCZ R generuje aż 168 KM w przeliczeniu na litr pojemności skokowej! To dużo jak na samochód osobowy, ale w sporcie motorowym takie wyniki to standard. Wystarczy dodać, że w latach 80-tych turbodoładowane silniki Formuły 1 zbliżały się do osiągnięcia nawet 1000 KM z litra pojemności skokowej!

11) 133 KM/l –  Audi A1 1.4 TFSI 185 KM

a1

Ostatnie miejsce w naszym zestawieniu zajmuje najmocniejsza odmiana Audi A1. Z silnika 1.4 uzyskano moc 185 KM, o 5KM więcej niż w przypadku Fabii RS czy VW Polo GTI. Jak widać, dodanie 5KM do „topowego” modelu może mieć sens. Różnica w mocy niewielka, ale wystarczyła aby niemal identyczna Fabia czy Polo nie znalazły się w „elitarnym” gronie.

10) 134 KM/l – Alfa Romeo Gulietta 1.8 TBI 235 KM

alfa235-konna wersja Gulietty to jednocześnie najmocniejszy samochód marki Alfa Romeo. Ten kompakt łączy świetne osiągi z niebanalnym designem. Jednostka napędowa 1.8 TBI będzie również stosowana w nowym coupe 4C.

9) 136 KM/l – Porsche 911 Turbo 3.8 520 KM, Mini 1.6 218 KM

turboPorsche Turbo nigdy nie zaliczało się do samochodów z „niewysilonymi silnikami”. Jednak jeśli chodzi o stosunek mocy do pojemności skokowej uzyskuje wynik taki sam jak MINI z silnikiem 1.6 (Peaceman i Countryman –  1.6 All 4, 218 KM)

8) 137 KM/l – Audi TTRS (2.5 340 KM), Audi TTS (2.0 272 KM)

ttsCiekawa sprawa – zarówno Audi TTS jak i TT RS osiągają identyczną wartość mocy osiąganej z 1 litra pojemności skokowej. Chyba nie powinno nas to dziwić skoro 2.5-litrowa jednostka napędowa z modelu TT RS to nic innego jak dwulitrowy silnik z TTS z „dodatkowym”, piątym cylindrem.

7) 140 KM/l – Opel Astra OPC (2.0 280 KM), Porsche Panamera S (3.0 420 KM)

opcKolejny raz mocne Porsche i „zwykły” hot-hatch generują taką samą moc z 1 litra pojemności skokowej silnika! Czy silnik Panamery S to „taka sama” jednostka napędowa jak w Astrze OPC – tylko zamiast 4-cylindrów posiada 6? Mam nadzieję, że nie!

6) 144 KM/l – Nissan GTR (3.8 550 KM)

gtrMogło by się wydawać, że Nissan GTR jest wyposażony w bardzo wysilony silnik. Jednak specjaliści od tuningu bez większych problemów potrafią zwiększyć moc do 800 KM!

5) 147 KM/l – Porsche 911 Turbo S (3.8 560 KM), Mitsubishi Lancer Evolution (2.0 295 KM)

turbosW tym przypadku Porsche trafiło na rasowe auto rajdowe. Tyle tylko, że jeśli chodzi o moc generowaną z 1 litra pojemności skokowej silnika, to najmocniejsze, 560-konne 911 Turbo S jest porównywalne z najsłabszą (295 KM) odmianą Lancera Evolution!

4) 155 KM/l – Volvo V60, S60, XC 60 (2.0 T6 306 KM)

xcJeden silnik – trzy samochody tego samego producenta. 306-konna, 2-litrowa, 4-cylindrowa benzynowa jednostka napędowa to najnowsza propozycja Volvo. Trochę dziwi fakt, że ten silnik jest montowany tylko w przednionapędowych wariantach aut S60, V60 oraz SUV-ie XC 60.

3) 165 KM/l – Lancer Evolution X GT330 TC-SST (2.0 330 KM)

lancerWersja GT330 to jedyna odmiana Lancera Evolution oferowana wyłącznie z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią biegów(TC-SST). Niestety w tym przypadku, zastosowanie skrzyni dwusprzęgłowej pogorszyło osiągi samochodu.

2) 168 KM/l – Peugeot RCZ R (1.6 270 KM)

rczPrzed dokładnym sprawdzeniem „liczb” wydawało mi się  RCZ R będzie na pierwszym miejscu zestawiania – niestety, dopiero drugie miejsce. Jednak i tak „wyciśnięcie” 270 KM z silnika 1.6 robi wrażenie…

1) 180 KM/l – Mercedes A, CLA (45 AMG, 2.0 360 KM), Lancer Evolution GT 360 (2.0 360 KM)

claTrzy samochody mogą się pochwalić najbardziej „wyżyłowanymi” silnikami. Mercedes CLA 45 AMG, Klasa A 45 AMG oraz Lancer GT 360. Wymienione auta mają wiele cech wspólnych: silniki 2.0 Turbo o mocy 360 KM, napęd 4×4, cena około 200 tys. zł… Co ciekawe, poprzednia generacja Lancera była oferowana z jeszcze mocniejszymi silnikiem o tej samej pojemności (Evolution IX GT400 Extreme – 395 KM)

Zaskakujące wyniki?

Rankingu na „najbardziej wyżyłowany” silnik nie wygrało auto super-sportowe! Nawet najmocniejsze Porsche 911, czy Nissan GTR nie mają tak wysilonych jednostek napędowych jak mniejsze i dużo tańsze auta kompaktowe – dlaczego?

Prawdziwe auta sportowe są w pewnym sensie projektowane „z nadmiarem wytrzymałości”. Być może Nissan GTR będzie użytkowany jako pojazd do jeżdżenia „po bułki”, ale musi być również przygotowany do ekstremalnej jazdy po torze. Pierwszy właściciel może sprzeda Porsche 911 Turbo S po 3 latach eksploatacji, ale może również zostawić sobie takie auto „na oldtimera” i użytkować je 20-lat… Specjaliści od tuningu też muszą mieć pewne pole do popisu, inaczej sprawa wygląda w przypadku „tanich” aut z powyższego rankingu…

Nikt nie zakłada, że Peugeot RCZ R na wytrzymać 20-lat. Praktycznie żaden właściciel Astry GTC, Gulietty 1.8 TBI nie będzie „katował” tego auta na torze, kierowca rodzinnego Volvo również rzadko będzie wykorzystywał potencjał ponad 300-konnego silnika. Większość aut w rankingu to samochody do „delikatnej” eksploatacji.

Sky’s the limit!

Jaką moc z jednego litra pojemności skokowej silnika będą oferować samochody za 5-10 lat? Czy zbliżymy się do wyników Formuły 1 z lat osiemdziesiątych?

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco!

  • enrdju

    świetny artykuł i prawda sama w sobie. strach pomyśleć co się stanie za 5-10 lat…

  • Mat

    A to wszystko przez dziwaczną gonitwę o normy emisji spalin. Nomen omen i normę spalin ustala się w labo, a w rzeczywistości już jest inaczej. A gdzie tu po 3-5 latach eksploatacji? Jeszcze do tego diesle z wyciętymi DPF. Pewnie 3 letni „nowoczesny” diesel z usuniętym DPF ma taką normę jak 20 letni kopciuch od początku projektowany bez niego.

  • Michal

    Nie wiem czy naprawdę jest się o co kłócić.

    Świat idzie do przodu – zwiększa się wydajność silników w taki czy inny sposób. W Europie dominuje turbo, Mazda stawia na Skyactive, pojawiają się nowe idee budowy silnika i tak dalej.

    Podobnie można nie lubić aut elektrycznych (np ja ich nie lubię) ale pomimo tego, że teraz są drogie i mają kiepski zasięg za kilka lat może się okazać, że przejechanie 100KM takim autem będzie o niebo tańsze, że będą miały duży zasięg, i że same te auta będą o wiele tańsze.

    Wiadomo, że sporo technologii na początku zawodzi – zwróćcie uwagę np. na to, że nowe modele Audi są stosunkowo mocno awaryjne w stosunku do VW czy Skody (celowo podaję jedną grupę) – przyczyna jest prosta – nowinki idą do Audi, jak są trochę na rynku idą do VW … na końcu do Skody gdzie większość problemów wieku dziecięcego rozwiązano i technologia działa.
    Niestety nie da się do końca zapobiec temu, żeby coś się w ogóle nie psuło ponieważ wtedy cenę auta należałoby pomnożyć przez min 2 (testy, dopracowywanie, badania ….).

    Dla mnie bardziej istotne jest to, że wysila się silniki a trochę jakby zapomina się o reszcie … 270KM i napęd na przód – Ford ze swoim „revo knuckle” to ciągl wyjątek. Do tego te auta ważą … a jak to powiedział kiedyś Colin Chapman „Adding power will make you faster on straight, adding lightness will make you faster everywhere”.

    Michał

    • Zgadzam się w 99% :-). Auta z małymi, wysilonymi silnikami nie są złe, są inne…

      Co do awarii, są rzecz jasna wpadki, czyli awarie niezamierzone, ale duża część awarii to usterki które są ,,zaprojektowane”. Czasem producent się pomyli i łańcuch rozrządu wytrzyma 30 tys. km zamiast 150 tys… Jednak już na etapie projektu auto (a w szczególności silnik) ma przejechać 150-250 tys. km – i oczywiście nie ma w tym nic złego, fajnie jest zmieniać często auta jeśli ma się pieniążki na ich zakup. Pytanie tylko – ilu Polaków stać na tak częstą wymianę auta?

      270 KM i napęd na przód? Fizyki nie oszukamy żadnym zawieszeniem (http://przyspieszenie.pl/30284/test-ford-focus-st/), możemy jedynie minimalizować skutki błędu projektowego… Cała koncepcja bardzo mocnego przednionapędowca jest po prostu chybiona – ale ktoś to kupuje więc czemu tego nie projektować. Tanie, szybkie na papierze.

      Taki silniczek (1.6 THP 270 KM) to widział bym w Mazdzie MX5 czy Toyocie GT86 – to były by maszyny do zabawy! Mała masa własna + tylny napęd = FUN 🙂

      • Michał

        BTW: Co z Lancerem FQ400? 😛 201KM/L

        • Do tworzenia listy posłużyłem się katalogiem nowych aut dostępnych obecnie w naszym kraju – http://przyspieszenie.pl/samochody/

          • Michal

            Dobra – zwracam honor 😛 FQ400 był dostępny chyba tylko w UK.

          • Michal

            Dopowiedziałbym jeszcze tylko jedną rzecz – mianowicie niestety w 8/10 przypadków turbo silniki nie padają ze względu na wady tylko ze względu na to, że większość ludzi NIE WIE jak jeździć doładowanymi silnikami. Tych silników nie da się cisnąć na zimno, po szybkiej jeździe trzeba dać im odpocząć, regularnie zmieniać olej … generalnie robić to czego większość ludzi nie uwzględnia przy zakupie samochodu .. tzn koszty to nie tylko zakup.

          • Sukuremu

            Dokładnie! Ignorancja kosztuje, ale kto bogatemu zabroni 😀

          • Fakt wielu ludzi eksploatuje takie auta w niewłaściwy sposób, jednak moim zdaniem częściową winę ponoszą sprzedawcy (producenci) nie informując o podstawowych zasadach.

            Przykład. Znajomy kupił Passata 1.8 TSI, wsiadamy do zimnego auta a on ,,gaz w podłogę”. Pytam się czy chce zniszczyć turbo i cały silnik – a on na to jakie turbo? Jaki silnik? Sprzedawca w salonie (lub chociaż osoba wydająca auto) nie uprzedziła o konsekwencjach takiej jazdy. Wierzcie mi – powiedziałem mu jakie są koszty ew. napraw – zupełnie zmienił styl jazdy!

            Przecież nie każdy musi się znać na motoryzacji. Klient idzie do salonu, kupuje, jeździ jak „zwykłym” autem, a to przecież są autka „specjalnej troski”

            Mało tego, na takich „niedoinformowanych” klientach można dodatkowo zarobić sprzedając im turbinę, sprzęgło itp – salonom (póki co) nie opłaca się edukować klientów.

            Kupiłem ostatnio hydrofor za 300 zł, sprzedawca z 5 minut mi tłumaczył jak go obsługiwać żeby był trwały. Możemy tego chyba również oczekiwać po sprzedawcy towaru za 100 tys. zł?

    • lukasz

      Bardzo fajny artykuł.Osobiście nie widzę jakiegoś wielkiego problemu np: z downsizingiem. To nie jest temat który narodził się wczoraj. Skoda już w latach 70-tych produkowała RS-a z silnikiem 1,2 i mocy 140 km idąc dalej Renault 5 turbo z silnikiem 1,4 o mocach od 120 km do nawet grubo ponad 200 km. Niewielu pamięta Fiata Uno turbo. Teraz coś może z silnikami wolnossącymi np: taka Honda Integra silnik 1,8 i moc 190 km czy Honda Civic i silnik 1,6 o mocy 170 km. Seat montował bodajże w Leonie Cupra silnik 1,8 turbo o mocy 210 km, VW wogóle miał takie silniki jak g40 lub g60. A tak szczerze mówiąc to nie trzeba specjalnie szukać żeby znaleźć auto z małym silnikiem i dużą mocą co z resztą przedstawiłem na powyższych przykładach a auta te produkowane było wiele lat temu bo w latach 70-tych, 80-tych czy 90-tych. A zwróćmy uwagę jak technologia poszła do przodu. Także to co dzisiaj robią producenci nie jest nowością a silniki te wcale nie są złe tylko trzeba zwyczajnie przestać myśleć kategoriami przeciętnego Kowalskiego i jego VW golfa lub passata kombi z dieslem pod maską. Dodajmy że w Fabii ten silnik ma żeliwny blok żeby był mocniejszy. W dzisiejszych czasach psuje się wszystko a ludzie nie szanują swoich aut które później odsprzedają i niech się martwi następny właściciel że bierze olej że turbo nie ładuje itd.

  • Można oficjalnie dorzucić Golfa w wersji R400 – silnik 2.0 i aż 400KM. 🙂

  • Pod względem maksymalnej mocy z minimalnej ilości litrów chyba mamy lidera. Dzisiaj Volvo zaprezentowało nowy motor 2l o mocy aż 450KM 🙂